Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Jan Urban: Nie wyobrażam sobie żeby w Górniku mi nie wypaliło

- We współpracy z Arturem Płatkiem będziemy starali stworzyć się taką drużynę, żebyśmy wiedzieli, że daje radę w lidze. Wtedy łatwiej będzie też pracować z młodzieżą – mówi Jan Urban. Kontrakt z nowym trenerem Górnika Zabrze podpisano na rok z opcją przedłużenia.

- Witam na pokładzie trenera Jana Urbana. Przestawiać nie trzeba, to postać absolutnie wyjątkowa. Wystarczy powiedzieć "Jan Urban" i nie trzeba nic dodawać. Cieszę się, że bardzo szybko doszliśmy do porozumienia. Cieszę się, że po świetnym trenerze mamy kolejnego świetnego trenera - powiedział na wstępie konferencji prasowej prezes Dariusz Czernik.

Urban jest kolejnym piłkarzem Górnika - po Janie Kowalskim, Stanisławie Oślizło, Józefie Dankowskim, Ryszardzie Komornickim czy Marcinie Broszu - który zostaje w jego szkoleniowcem. 

Urban: Górnik zawsze będzie w moim sercu

- Dziękuję za szansę, którą stworzył mi prezes, zarząd, pani prezydent. Jestem zaszczycony. Dziękuję za to, że mam szansę pisania nowej historii. Obym był tym, który wprowadzi Górnika Zabrze na wyżyny polskiej piłki. Ten klub zawsze będzie w moim sercu - powiedział Jan Urban. W Górniku grał w latach 1985-89 i zapisał się fantastycznymi występami. Kibice pamiętają go z pięknej ofensywnej gry.

Reklama

- Mam w świadomości, że ciąży na mnie wielka odpowiedzialność, ale presję narzucam sobie ja sam, bo nie wyobrażam sobie żeby mi w Górniku nie wypaliło. Propozycja z Zabrza pojawiła się bardzo niedawno. Kiedy doszło do kontaktu akurat wracałem do kraju bo miałem zaplanowaną szczepionkę. Dawno temu miałem już kiedyś ofertę z Zabrza ale byłem już dogadany z innym klubem więc sprawa upadła - przyznał Urban.

Sztab Marcina Brosza odchodzi razem z nim. - Nie musimy spieszyć się z kompletowaniem sztabu. Marcin Prasoł będzie jednym z moich asystentów, pozostałe nazwiska wkrótce zostaną podane do wiadomości - stwierdził nowy trener Górnika.

Na razie odchodzi tylko Richmond Boakye

11 zawodnikom kończą się kontrakty. - Musimy się z tym liczyć, że zainteresowanie niektórymi piłkarzami Górnika było i jest, choćby Jesusem Jimenezem. W pandemii nie ma jednak dużo pieniędzy i klubom wcale nie tak łatwo zapłacić - stwierdził Urban.-  To wcale nie oznacza, że będzie wyprzedaż Górnika. Jednocześnie kończą się kontrakty ciekawym zawodnikom w innych klubach. Przed nowym trenerem rozpoznanie stanu posiadania. Rozmowy z zawodnikami teraz się zaczną, dowiemy się czy chcą nadal u nas grać. Propozycje? Mieliśmy dwa pytania o dwóch zawodników, ale kwoty które padły zdecydowanie nas nie satysfakcjonują. Mogę zapewnić, że jeśli ktoś odejdzie to będziemy szukać zawodnika o podobnym potencjale, może nawet większym. Dziś mówienie jak będzie wyglądać kadra za miesiąc to wróżenie z fusów. Na pewnie nie chcemy żeby Górnik stracił na wartości sportowej - podkreślał prezes Czernik. Jan Urban i Artur Płatek już dyskutują o wzmocnieniach. - Przygotowaną listę tych zawodników widziałem. Bardzo dużo ciekawych nazwisk, ale to wszystko wymaga czasu - dodał Czernik.

Wiadomo już za to, że odejdzie Richmond Boakye. - Czas Richmonda w Górniku się skończył. Nie takie były oczekiwania jego i nasze. Może powiedzie mu się w innym klubie. To temat skończony, ale każdy inny - jeśli chodzi o zawodników pierwszego zespołu - jest otwarty - podkreślał prezes Górnika.

Treningi przed nowym sezonem rozpoczną się około 17 czerwca. Wtedy Jan Urban oceni zawodników i z nimi porozmawia, nikogo wcześniej nie zamierza skreślać 

Górnik ma być mieszanką doświadczenia z młodością

Byliśmy ciekawi co trener Urban robił ostatnio. - Chciałem odpocząć po przygodzie z ekstraklasą. Po pracy ze Śląskiem Wrocław odrzuciłem kilka ofert. Potem już ich nie było, bo jeśli ktoś wypada z karuzeli to o człowieku zapominają. Były oferty z zagranicy, które odrzucałem, bo nie miałem ochoty na wojaże - mówił. Pytałem czy będzie chciał żeby Górnik grał ofensywnie, pięknie czyli tak jak sam kiedyś grał. - Wtedy mieliśmy niesamowitą paczkę, derby Polski z Legią rozpalały wszystkich. To były inne czasy. Nie musimy się wstydzić, że siła finansowa Górnika nie jest taka mocna jakbyśmy chcieli, ale przecież często drużyny z mniejszym finansowym potencjałem potrafią postawić się kolosom. Myślimy żeby stworzyć mieszankę doświadczenia z młodością. Ale najpierw musimy zamknąć kadrę pierwszego zespołu - stwierdził.

Prezes Czernik podziękował także poprzedniemu trenerowi Marcinowi Broszowi. - To było pięć lat świetnej pracy. Trener Brosz zrobił coś na co czekali kibice od wielu lat czyli na powrót do europejskich pucharów. Za to jesteśmy wdzięczni. Kontrakt został wypełniony, szacunek dla Marcina Brosza - stwierdził.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL