Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Imponująca lista życzeń Górnika

Górnik Zabrze zwycięstwem nad Jagiellonią 1:0 zapewnił sobie nieco spokojniejszą zimę, jednak na Roosvelta nie tak wyobrażano sobie ten sezon, miało być piąte miejsce, a jest ostatnie na zakończenie roku 2008. Dlatego już niebawem w Zabrzu zacznie się zapowiadana czystka.

W przerwie zimowej nastąpią drastyczne zmiany w składzie. Wielu piłkarzy będzie zmuszonych opuścić górniczy klub, a na ich miejsce mają przyjść bardziej wartościowi zawodnicy.

Reklama

Dawid Nowak, Maciej Żurawski, Jarosław Bieniuk, Piotr Dziewicki oraz kilku młodych nikomu nieznanych Francuzów i piłkarzy z Afryki znalazło się na liście życzeń 14-krotnego mistrza Polski.

Trzeba przyznać, że jest to bardzo pobożna lista. Transfer Nowaka będzie ciężki do zrealizowania, GKS Bełchatów za nic na świecie nie zamierza pozbywać się swojej perełki, a jeżeli już znajdzie się chętny na kupno to musi liczyć się z wydatkiem aż 5 mln złotych! Bliskie pozyskania Nowaka (którym interesuje się też Legia Warszawa, Wisła Kraków oraz Lech Poznań) było Zagłębie Lubin, kiedy zdobyło mistrzostwo Polski.

Napastnik zdecydował się jednak pozostać w Bełchatowie, gdyż widział w tym mieście perspektywę dla siebie. Teraz chętnie zmieni barwy, ale pod warunkiem, że będzie to klub, w którym postawi kolejny krok na przód. Czy Górnik nim jest?

"Żuraw" nie ukrywał tego, że chciałby wrócić do Polski i tutaj zakończyć karierę. Ale obecnie jest mu dobrze w Grecji, gdzie znów odzyskał formę i skuteczność, więc pewnie jego temat jest na razie zamknięty.

Jeżeli już miałby ktoś pojawić się w Zabrzu to na pewno będą to Dziewicki i Bieniuk, którzy jakiś czas temu rozwiązali kontrakty z tureckim Antalysporem. Problem polega jednak na tym, że ten pierwszy chciałby grać w Polonii Warszawa, a drugi w Lechu Poznań.

Na stadionie w Zabrzu kilka razy można było zobaczyć serdecznego przyjaciela Henryka Kasperczaka, Tadeusza Fogiela, który jest menedżerem we Francji. Podobno szykuje on dla Górnika kilku Francuzów, którzy nie mogą zaistnieć w Ligue 1.

Czas pokaże czy ta pobożna lista życzeń Górnika zostanie spełniona, jedno jest pewne w przyszłym roku na Roosvelta zobaczymy mocno zmieniony skład Górnika.

Dowiedz się więcej na temat: Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama