Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Górnik Zabrze zagra z wymagającymi przeciwnikami

Przygotowania do drugiej rundy rozgrywek rozpoczęli piłkarze Górnika. Celem ekipy z Zabrza w rundzie wiosennej będzie powalczenie o lokatę, która jak trzy lata temu, da jedenastce prowadzonej przez Marcina Brosza prawo gry w europejskich pucharach.

Na pierwszych zajęciach humory wszystkim dopisywały. Także dlatego, że w komplecie mieli negatywne wyniki na obecność SARS-CoV-2. Z Górnikiem nie trenuje już Łukasz Wolsztyński, który nie przedłużył wygasającego z końcem grudnia kontraktu, a jest przymierzany do gry w pierwszoligowej Arce Gdynia, gdzie od pól roku występuje jego brat bliźniak Rafał. Do górniczego zespołu dołączył za to Bartłomiej Eizenchart, który jesienią był wypożyczony do innego pierwszoligowego klubu GKS Bełchatów. Teraz 19-letni lewonożny zawodnik ma powalczyć o miejsce w ekstraklasowym klubie. To nie będzie jedyne wzmocnienie, bo jak pisaliśmy wcześniej, "Górnicy" są zainteresowani pozyskaniem dwóch-trzech zagranicznych piłkarzy, a jednym z nich jest młodzieżowy reprezentant Japonii Taichi Hara.

Reklama

Dziś i jutro drużyna prowadzona przez Marcina Brosza będzie trenowała w Zabrzu. - Na jakiś odpoczynek nie było za wiele czasu. Pierwsze treningi zawsze są podobne, do tego jest zimno, ale jedziemy dalej. Trzeba pracować - podkreśla Jesus Jimenez, najlepszy strzelec Górnika w bieżących rozgrywkach, 8 bramek na koncie.

Z przytupem przygotowania rozpoczął też rezerwowy bramkarz Dawid Kudła, któremu na początku roku urodziła się córeczka Oliwia. - Żeby ten rok był taki szczęśliwy, jak się dla mnie zaczął - mówi doświadczony bramkarz.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Kilka noworocznych treningów musi sprawić, żeby zabrzanie już na początku roku byli w dobrej formie. Dlaczego? Bo już w sobotę czeka ich wylot do Salzburga, gdzie przyjdzie się zmierzyć z mistrzem Austrii i liderem tamtejszej Bundesligi - RB Salzburg. W lutym zeszłego roku austriacka drużyna pewnie wygrała u siebie 3-0. Teraz z pewnością też nie będzie łatwo. Jak jednak podkreślają trenerzy, piłkarze i działacze Górnika, takie starcia z silnymi zagranicznymi rywalami - w zeszłym roku były to mecze z RB Salzburg i SC Freiburg - procentują potem w Ekstraklasie.

Po wymagającym meczu kontrolnym w Salzburgu nastąpi wylot na Cypr. Tam zabrzanie będą trenowali przez kolejne dwa tygodnie, a jednym z ich rywali ma być Crvena Zvezda Belgrad. Powrót do kraju nastąpi na kilka dni przed pierwszym ligowym meczem u siebie z Lechem Poznań, 30 stycznia.  

Michał Zichlarz


Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje