Reklama

Reklama

Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 0-2 w 37. kolejce Ekstraklasy

Jedenastka z Zabrza przegrała swój trzeci mecz w tym sezonie na swoim stadionie. W spotkaniu, które było pożegnaniem najlepszego od 2016 roku snajpera "górników" Igora Angulo, triumfowało prezentujące na zakończenie sezonu dobrą formę Zagłębie Lubin 2-0. Dziś nie pomógł nawet "Angulo-gol", a na świetnego w bramce Konrada Forenca sposobu nie potrafili też znaleźć inni piłkarze zabrzan. Mimo porażki Górnik wygrał grupę spadkową.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin

Zapis relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin na urządzenia mobilne 

- Czas pożegnania sezonu, czas pożegnań naszych piłkarzy - mówił przed rozpoczęciem spotkania na Stadionie im. Ernesta Pohla Bartłomiej Perek, spiker i rzecznik prasowy Górnika. Ostatni raz w górniczych barwach na boisko wybiegli tacy piłkarze, jak Igor Angulo, jeden z najskuteczniejszych napastników Górnika w historii, a także kapitan zespołu Szymon Matuszek. Obaj po czterech latach żegnali się z klubem, żegnali się z fanami. W 30 minucie ponad cztery tysiące kibiców wstało i głośno skandowało: "Igor Angulo! Igor Angulo!".   

Reklama

Tuż przed rozpoczęciem meczu nad Zabrzem przeszła olbrzymia ulewa, ale grać dało się bez przeszkód, choć wody na boisku było sporo. Gospodarze tradycyjnie zaczęli ofensywnie i szybko zdominowali rywala. W pierwszych minutach na bramkę strzeżoną przez Konrada Forenca uderzali Erik Janża oraz Igor Angulo, ale bez skutku. W 7. minucie z okolic 30 metra próbował Alasana Manneh, który we wtorek popisał się pięknym golem z dystansu w meczu przeciwko Arce w Gdyni, ale tym razem piłka minęła cel. Goście odpowiedzieli groźną kontrą i strzałem Łukasza Poręby obok słupka.

W 12. minucie wydawało się, że zobaczymy bramkę. Z rożnego dobrze dośrodkował Janża, a Szymon Matuszek dokładnie uderzył głową. Świetną interwencję zaliczył jednak Forenc, który sparował piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi zrobiło się... 1-0 dla "Miedziowych"! Z lewej strony dobrze wrzucił Sasza Żivec. Piłka trafiła na głowę Bartosza Białka, który celnie trafił. Martin Chudy odbił futbolówkę, która ponownie znalazła się pod nogami młodego napastnika Zagłębia, dobitka wylądowała na poprzeczce. W końcu za trzecim razem 18-latkowi udało się ją wpakować do siatki. To już gol numer 9 Białka w tym sezonie.     

Po zdobytej bramce lubinianie kontrolowali to, co działo się na murawie, spokojnie rozgrywając piłkę, a kiedy trzeba było, to przyspieszając. Ich ataki były lepiej zaplanowane i groźniejsze, a grali bez swojego najlepszego zawodnika w tym sezonie Damjana Bohara (nie było go w meczowej kadrze).

W 25. minucie przed szansą stanął grający w podstawowym składzie Piotr Krawczyk, ale posłał piłkę tylko w boczną siatkę. Kilka minut później celnie z dystansu przymierzył wyróżniający się na boisku Sasza Żivec, ale Chudy był na miejscu.   

W 36. minucie kolejną kapitalną interwencję zaliczył Forenc. Jesus Jimenez urwał się Bartoszowi Kopaczowi i dokładnie przymierzył. Bramkarz Zagłębia  sparował jednak piłkę, która trafiła w poprzeczkę. W 44. minucie za głowę złapał się Angulo, kiedy to znowu bezbłędnie i efektownie interweniował Forenc. Bramkarz gości wykazał się refleksem i intuicją wybijając piłkę po uderzeniu "Angulo-gol", która niechybnie zmierzała do siatki. Zaraz potem Bask uderzył celnie ze swojej lewej nogi, ale za lekko, żeby zaskoczyć świetnie usposobionego golkipera jedenastki z Lubina.

Na drugą połowę miejscowi wyszli z podwójną zmianą. Na murawie pojawili się Erik Jirka oraz grecki napastnik Giorgos Giakoumakis. Zastąpili Szymona Matuszka oraz Piotra Krawczyka. Po przerwie pierwsi zaatakowali goście, ale strzał Szysza był niecelny. Kontra gospodarzy zakończyła się... urazem Janży, który w asyście masażystów musiał opuścić murawę i nie był w stanie kontynuować gry. Jego miejsce zajął Michał Koj, a "górnicy" od 54 minucie mieli już wykorzystany komplet trzech zmian.   

Zaraz potem fatalny błąd, tracąc piłkę, popełnił rozkojarzony Przemysław Wiśniewski. Sam na sam przed Chudym znalazł się Białek, ale trafił w nogi bramkarza Górnika. Niedługo potem obok słupka uderzał Jewgenij Baszkirow. Goście prowadzili grę i kontrolowali sytuację, a zabrzanie nie potrafili odnaleźć swojego rytmu. Ich gra była szarpana oraz nerwowa, do tego brakowało sytuacji pod bramką Forenca. Tempo meczu znacznie spadło i nie było już tak ciekawie, jak wcześniej.

W 62 minucie próbował głową Angulo, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Cztery minuty później było praktycznie po meczu. Paweł Bochniewicz niepotrzebnie kopnął w polu karnym Białka. Sędzia Paweł Gil bez wahania wskazał na jedenastkę, którą na gola pewnie zamienił nie mylący się w takich sytuacjach Filip Starzyński.    

W 74. minucie znowu klasę pokazał Forenc, który świetnie wybronił piłkę po celnym uderzeniu głową Giakoumakisa. W końcówce na boisku niewiele już się działo. Zagłębie wygrało 2-0 i sezon kończy z 53 punktami na koncie. Tyle samo "oczek" na koncie mają też zabrzanie, którzy - z racji wyższej pozycji po sezonie zasadniczym - kończą ligę przed "Miedziowymi".     

Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 0-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Bartosz Białek (13.), 0-2 Filip Starzyński (67. z karnego)   

Żółte kartki: Szymon Matuszek - Górnik. Sasza Balić - Zagłębie.

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 4217  

Górnik: Martin Chudy - Dariusz Pawłowski, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janża (54. Michał Koj) - Piotr Krawczyk (46. Erik Jirka), Szymon Matuszek (46. Giorgos Giakoumakis), Roman Prochazka, Alasana Manneh, Jesus Jimenez - Igor Angulo.   

Zagłębie: Konrad Forenc - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Dominik Jończy, Sasza Balić - Patryk Szysz, Łukasz Poręba (90. Kamil Kruk), Jewgenij Baszkirow, Filip Starzyński (87. Dawid Pakulski), Sasza Żivec - Bartosz Białek (90. Jan Sypek).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL