Reklama

Reklama

Górnik Zabrze wyrwał zwycięstwo, Raków traci pierwsze punkty w tym sezonie

Górnik Zabrze dość niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie ograł Rakowa Częstochowa, który stracił pierwsze ligowe punkty w tym sezonie. Pierwszą bramkę w ekstraklasie zdobył młodziutki obrońca Aleksander Paluszek.

W meczu nie wystąpił Bartosz Nowak, którego Górnik Zabrze sprzedał do Rakowa Częstochowa za 400 tys. euro. W kontrakcie zawarto klauzulę, że w tym meczu - co zrozumiałe z punktu widzenia interesów zabrzan - nie zagra. 

Górnik Zabrze z golem młodziutkiego obrońcy

Pogoda do gry była świetna, nic dziwnego, że na trybunach zasiadło prawie 17 tysięcy widzów. Obie drużyny miały po jednym zaległym spotkaniu ligowym, wyżej w tabeli byli wicemistrzowie Polski z kompletem dwóch zwycięstw. Górnik próbował osiągnąć przewagę, ale goście przeciwstawiali się bardzo wysokim pressingiem. Oba zespoły realizowały z poświęceniem założenia taktyczne w efekcie... w przez pierwsze pół godziny nie udało się stworzyć ani jednej groźnej sytuacji podbramkowej!

Reklama

Górnik miał stuprocentową okazję w 36. minucie: Szymon Włodarczyk biegł samotnie z piłką na bramkę Rakowa przez całą połowę, doganiany przez obrońcę gości wreszcie strzelił, ale bramkarz Kacper Trelowski odbił piłkę i świetna szansa przepadła. 

Kiedy wydawało się, że do przerwy mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w 45. minucie po świetnie wykonanym rzucie rożnym przez Erika Janżę celny strzałem głową popisał się Aleksander Paluszek! Dla 21-letniego obrońcy była to pierwsza bramka zdobyta w Ekstraklasie.

Górnik Zabrze nie daje sobie wyrwać zwycięstwa

W przerwie trener Marek Papszun postanowił coś zmienić, wpuścił Ivi Lopeza i Vladislavsa Gutkovskisa.Ten drugi miał zaraz pierwszą okazję na gola, puścił loba, ale opanowaniem i refleksem zaimponował niemiecki bramkarz Górnika Kevin Broll. Bramkarz zabrzan dobrze spisywał się w tym meczu, bez zarzutu obronił choćby zaskakujący strzał z dystansu Ivi Lopeza.

CZYTAJ TAKŻE: Gotówkowy hit transferowy. Górnik Zabrze zarobił

Raków starał się wyrównać, ale defensywa Górnika spisywała się bez zarzutu, świetny występ zanotował fiński obrońca Richard Jensen, który właściwie był bezbłędny. Raków zaczął znacznie więcej strzelać na bramkę Górnika, ale piłka mijała zabrzańską bramkę. Arbiter przedłużył mecz o siedem minut, nic to jednak nie zmieniło. 

Górnik Zabrze - Raków Częstochowa 1-0 (1-0)

Bramka: 1-0 Paluszek (45., głową)

Górnik: Broll - Paluszek (85. Kubica), Janicki, Jensen - Olkowski, Kotzke Ż, Manneh Ż (73. Mvondo Ż), Janża - Podolski (85. Krawczyk), Włodarczyk Ż (63. Dadok), Cholewiak (73. Dani Pacheco)

Raków: Trelowski - Racovitan, Arsenić, Efstratios - Długosz (64. Tudor Ż), Berggren (46. Ivi Lopez), Lederman (70. Papanikolaou), Koczergin, Sorescu Ż- Piasecki (46. Gutkovskis), Musiolik (58. Wdowiak)

Sędziował: Marciniak (Płock); widzów: 16 905.

Reklama

Reklama

Reklama