Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (56 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (50 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (46 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (38 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (38 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (38 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (36 pkt.)

Górnik Zabrze. Wraca Szymon Żurkowski, przyjdą lepsze wyniki?

W sobotnim meczu przeciwko Piastowi Gliwice na boisku wreszcie pojawił się leczący od połowy sierpnia kontuzję lider Górnika Zabrze Szymon Żurkowski. We wtorkowym meczu Pucharu Polski młodzieżowy reprezentant Polski zagrał już od początku, a dobrą grę potwierdził zdobyciem dwóch bramek.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

20-letni pomocnik nabawił się urazu w meczu przeciwko Lechii Gdańsk, kiedy to brutalnie został sfaulowany przez Michała Maka. Kontuzja prawej kostki okazała się poważna. Młody zawodnik nie tylko nie wystąpił w czterech kolejnych ligowych grach, ale opuścił też dwa ważne mecze w  eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy przeciwko Wyspom Owczym i Finlandii.

Teraz "Zupa" wraca do gry. Zaliczył dwadzieścia kilka minut w ligowym meczu przeciwko Piastowi w sobotę, a we wtorek rozegrał pełne spotkanie w Pucharze Polski. W pierwszej rundzie 14-krotnemu mistrzowi Polski przyszło zagrać z liderem ligi okręgowej grupa Zamość - Unią Hrubieszów. "Górnicy" rozgromili przeciwnika na jego terenie aż 9-0, a jednym z najlepszych na boisku był Żurkowski. Zdobył bramkę na początku meczu, a potem, już w doliczonym czasie ustalił rezultat.    

Teraz sztab szkoleniowy zabrzan wie, że zawodnik jest gotowy do walki przez dziewięćdziesiąt minut. Z pewnością zagra w podstawowym składzie w arcyważnym piątkowym meczu 11. kolejki Ekstraklasy z Lechem. Wielu fanów Górnika liczy na to, że z powrotem do gry Żurkowskiego przyjdą też lepsze wyniki. Na razie w Zabrzu robi się coraz bardziej nerwowo, bo po letnich stratach zabrzanie notują słabe wynik, na swoim koncie mają ledwie osiem punktów. O jeden więcej niż ostatnie w ligowej tabeli Zagłębie Sosnowiec i Cracovia.

- Chcę się skupić na treningach i jak najlepiej grać. Miałem teraz przerwę, ale nie ma się co tłumaczyć. Trzeba pracować nad sobą i poprawiać co można. Co do naszych wyników, to wszystko jest kwestią przełamania. Jak wygramy, to potem pójdziemy siłą rozpędu, będziemy wygrywać i punktować. Wiadomo, chcemy zwyciężać, mamy mało punktów, ale liga się nie kończy. Chcemy grać z meczu na mecz coraz lepiej. Znamy swoją wartość, ale musimy jeszcze ciężej pracować, a potem pokazywać to na boisku. Musimy też wykorzystywać te sytuacje, które sobie stwarzamy - podkreśla Żurkowski.

Mecz Górnik - Lech w piątek o godzinie 20.30. Relacja w Canal + Sport.

Michał Zichlarz

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Szymon Żurkowski | Górnik Zabrze | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje