Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Górnik Zabrze. Władysław Szaryński: Życie beniaminka nie jest łatwe

Z jedenastką z Zabrza dwa razy wywalczył mistrzostwo i trzykrotnie triumfował w rozgrywkach o Puchar Polski. Zagrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów przeciwko Manchesterowi City w kwietniu 1970 roku na wiedeńskim Praterze. Teraz, jak wielu byłych piłkarzy czy kibiców Górnika, z niecierpliwością czeka na ponowne występy zabrzan w Ekstraklasie. - Życie beniaminka nie jest łatwe – podkreśla Władysław Szaryński.

W sobotę, w meczu 1. kolejki nowego sezonu Ekstraklasy, Górnik, w ligowym hicie, podejmie na swoim stadionie mistrza Polski Legię Warszawa. Wielu zastanawia się, jak zespół Marcina Brosza zaprezentuje się na ligowych boiskach?

- Przerwa w Ekstraklasie trwała tylko jeden sezon, ale drużyna diametralnie się zmieniła. W zespole grają młodzi zawodnicy.  Wystarczyło to na I ligę, a czy w Ekstraklasie będzie tak samo? Zobaczymy, tym bardziej, że życie beniaminka nie jest z reguły łatwe. Raz, że się wraca, a inna rzecz, to fakt, że mamy do czynienia z młodą drużyną, przed którą stoi trudne zadanie - podkreśla Szaryński, który był jednym z pierwszych graczy spoza Śląska w wielkim Górniku przełomu lat 60. i 70.

Po zakończeniu występów w klubie z Zabrza, wychowanek Arkonii Szczecin, z powodzeniem występował w Zagłębiu. I waśnie w delegacji klubu z Sosnowca, który z zabrzanami do ostatniej kolejki czy nawet minuty poprzedniego sezonu walczył o ekstraklasowy awans, był wiosną me meczu na stadionie im. Ernesta Pohla.

- Na pewno był pewien dylemat komu kibicować, tym bardziej, że w Zabrzu spotkałem wielu znajomych. Ograniczyłem się wtedy do sformułowania, niech wygra lepszy. No i wtedy triumfowało Zagłębie. W ostatecznym rozrachunku awansował jednak Górnik. Gratulowałem awansu Stasiowi Ośliźle. Górnik ma jeden duży plus. To kibice, którzy w I lidze na pewno się wyróżniali - mówi legenda Górnika i Zagłębia, który po zawieszeniu piłkarskich butów na kołku z powodzeniem dawał też sobie radę jako szkoleniowiec. W 1987 roku do Ekstraklasy wprowadził Stal Stalową Wolę. 

Michał Zichlarz

Reklama

Terminarz nowego sezonu Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje