Górnik Zabrze - Wisła Płock 4-0 w siódmej kolejce Ekstraklasy

Górnik Zabrze rozgromił 4-0 Wisłę Płock w meczu siódmej kolejki Ekstraklasy. 20 tysięcy kibiców na Arenie Zabrze zobaczyło koncertową grę swojego zespołu i duetu Rafał Kurzawa - Igor Angulo. Ten pierwszy zaliczył trzy asysty, a doświadczony hiszpański napastnik trzy razy trafiał dzisiaj do siatki. Na swoim koncie Angulo ma już w lidze 10 trafień.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Wisła Płock

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

W meczowym protokole jako trener Górnika wpisane zostało dzisiaj nazwisko Jana Żurka. To dlatego, że przed tygodniem na trybuny, przez znienawidzonego w Zabrzu sędziego z Warszawy Pawła Raczkowskiego, został usunięty i Marcin Brosz i jego asystent Marek Kasprzyk. Faktycznie z ławki trenerskiej wszystkim kierował trener bramkarzy Marek Matuszek.

Na ławce ekipy z Płocka siedział za to świetnie znany w górnośląskim klubie Jerzy Brzęczek, który w swojej bogatej piłkarskiej karierze dwukrotnie reprezentował Górnika.  

Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć Leszka Brzezińskiego, byłego napastnika, a później wieloletniego działacza, który zmarł kilka dni temu w wieku 61 lat.

Spotkanie zaczęło się od ataków gości, którzy już w 6. minucie mogli prowadzić po dynamicznej akcji prawą stroną Konrada Michalaka. Na szczęście dla gospodarzy na wysokości zadania stanęli obrońcy i skończyło się tylko na rzucie rożnym.  Później groźne akcje prawym skrzydłem przeprowadzali Giorgi Merebaszwili i Cezary Stefańczyk.

Zabrzanie grali spokojnie, nie forsując tempa i rozkręcając się powoli z minuty na minutę. W 19. minucie na bramkę Seweryna Kiełpina mocno uderzył Damian Kądzior, ale bramkarz Wisły był na miejscu.

W 27. minucie z dystansu potężnie wypalił powołany właśnie do młodzieżowej reprezentacji Polski Szymon Żurkowski, Kiełpin zdołał jednak sparować piłkę. Trzy minuty później 19-latek znowu kropnął z dystansu, tym razem prawą nogą, lecz znowu na miejscu był jednak bramkarz płocczan. Zaraz potem ponad bramką gości główkował Igor Angulo.

Zabrzanie przejęli inicjatywę i coraz groźniej oraz śmielej atakowali. W końcu zrobiło się 1-0, a na listę strzelców wpisał się nie kto inny jak Angulo. Lider najskuteczniejszych snajperów Ekstraklasy świetnie wykorzystał doskonałe dośrodkowanie z rożnego Rafała Kurzawy i głową skierował piłkę do siatki. To jego trafienie numer 8 w tym sezonie. 

To nie było koniec popisu duetu Kurzawa - Angulo! W końcówce pierwszej części Kurzawa zagrał kapitalną, prostopadłą piłkę w kierunku Hiszpana, który bez przyjęcia pięknym wolejem po raz kolejny zaskoczył bezradnego Kiełpina. 2-0 dla Górnika i już dziewiąty gol na koncie rewelacyjnego 33-letniego napastnika z Bilbao. 

Zaraz po przerwie przyjezdni mogli zdobyć kontaktowego gola, ale Tomasz Loska zdołał obronić piłkę po celnym strzale głową Damiana Byrtka. Z kolei w 51. minucie, po świetnym podaniu Macieja Ambrosiewicza, w sytuacji sam na sam znalazł się Łukasz Wolsztyński. Posłał jednak piłkę obok słupka. Nie pomylił się za to dwie minuty później Mateusz Wieteska. Rzut różny świetnie wykonał duet Kędzior - Kurzawa. Ten drugi dokładnie dośrodkował, a Wieteska strzałem głową zdobył swojego pierwszego gola w barwach Górnika.

Zaraz potem było 4-0 dla zabrzan! Kompromitująco zachowała się defensywa zespołu z Płocka i Kiełpin, który wyszedł daleko poza swoje pole karne. Zauważył to Angulo i lobem z kilkudziesięciu metrów zaskoczył bramkarza Wisły. To jego drugi hat-trick w tym sezonie. Wcześniej trzy bramki strzelił Wiśle Kraków. Kiedy w końcówce opuszczał boisko cały stadion skandował: "Dziękujemy, dziękujemy!"

To był prawdziwy nokaut, niespełna godzina gry i 4-0 dla Górnika! Warto dodać, że we wcześniejszych sześciu meczach Wisła straciła pięć bramek...   

Goście starali się atakować i zdobyć chociaż honorowe trafienie. Celnie uderzał były napastnik Górnika Jose Kante, ale Loska zdołał złapać piłkę.  

Mecz dla reprezentanta Gwinei nie zakończył się dobrze. W 69. minucie za faul na Łukaszu Wolsztyńskim zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Grający z przewagą jednego zawodnika miejscowi mogli zdobyć piątego gola w 75. minucie, ale po uderzeniu z wolnego świetnie grającego Kurzawy, piłka wylądowała na poprzeczce. Kilka minut później pomocnik gospodarzy posłał piłkę minimalnie obok słupka.

Dzięki dzisiejszej efektownej wygranej Górnik ma na swoim koncie 12 punktów i zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Gdyby nie decyzje sędziego Raczkowskiego, który w dwóch prowadzonych przez siebie meczach podyktował przeciwko Górnikowi cztery rzuty karne, to zabrzanie byliby  teraz liderem.

Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Wisła Płock 4-0

Bramki: 1-0 Igor Angulo (38.) 2-0 Igor Angulo (44.) 3-0 Mateusz Wieteska (53.) 4-0 Igor Angulo (58.)

Żółte kartki: Jose Kante, Nico Varela, Igor Łasicki - Wisła. 

Czerwona kartka: Kante (69.) 

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 20 054

Górnik: Tomasz Loska - Maciej Abrosiewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj - Damian Kądzior (68. Rafał Wolsztyński), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa - Łukasz Wolsztyński (78. Marcin Urynowicz), Igor Angulo (85. Dariusz Pawłowski). 

Wisła P.: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Patryk Stępiński - Konrad Michalak, Dominik Furman (75. Adam Dźwigała), Damian Rasak (46. Damian Szymański), Giorgi Merebaszwili (60. Nico Varela) - Jose Kante. Mateusz Piątkowski. 

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Wisła Płock | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje