Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 3-2 w 3. kolejce Ekstraklasy

Prawie 23 tysiące widzów na trybunach, świetne spotkanie i kapitalny występ Igora Angulo. Trzy gole hiszpańskiego napastnika dały wygraną Górnikowi z Wisłą 3-2. Hiszpan ma już w tym sezonie sześć trafień na koncie. Dzięki wygranej z niedawnym liderem zespół Marcina Brosza zrównał się punktami z "Białą Gwiazdą". Oba zespoły mają na koncie po 6 punktów.

Wisła zaczęła z wysokiego C, bo już w 4. minucie, po dobrym prostopadłym podaniu, grającego dzisiaj w wyjściowym składzie Kamila Wojtkowskiego, do siatki trafił Carlitos. Hiszpan był jednak na spalonym i gol nie został uznany. 

Na wypełnionej po brzegi Arena Zabrze gospodarze starali się grać tak, jak we wcześniejszych ligowych spotkaniach z Legią czy Jagiellonią, czyli agresywnie i wysokim pressingiem. Goście nie pozostawali dłużni, więc od pierwszej minuty kibice oglądali ciekawe spotkanie.

W 13. minucie "Biała Gwiazda" mogła prowadzić 1-0. Po akcji lewą stroną Patryka Małeckiego mocno i cenie pod poprzeczkę wypalił Wojtkowski. Bramkarz Górnika był na miejscu i sparował piłkę na rzut rożny. Dobrze dośrodkowana przez Petara Brleka z rożnego futbolówka trafiła na głowę Arkadiusza Głowackiego, który zgrał ją do Carlitosa. Ten z kilku metrów trafił jednak w poprzeczkę. Hiszpan tylko złapał się za głowę. W odpowiedzi celnie z dystansu uderzał Igor Angulo, ale golkiper krakowian zdołał złapać piłkę.

Z czasem przyjezdni zdobyli przewagę w środku pola, mieli inicjatywę, ale gospodarze, kiedy mogli, starali się "odgryzać". W 30. minucie, po błędzie Ivana Gonzaleza, sam na sam przed Julianem Cuestą znalazł się Angulo. Najskuteczniejszemu w tym sezonie napastnikowi na boiskach Ekstraklasy nie udało się zdobyć czwartego gola w tym sezonie. Posłał piłkę nad poprzeczką. Podobnie było pięć minut później, kiedy przymierzał z ponad 20 metrów.

W 38. minucie aktywny Angulo dopiął swego. W polu karnym otrzymał podanie od Rafała Kurzawy, spokojnie przyjął sobie piłkę i wobec bierności Głowackiego przymierzył płasko. Bramkarzowi Wisły nie zostało nic innego, jak wyciągnąć piłkę z siatki. 

Reklama

1-0 dla Górnika i już czwarta bramka w tym sezonie doświadczonego hiszpańskiego napastnika, który mimo 33 lat, porusza się po boisku niczym nastolatek. - Nie nastawiam się na jakieś osobiste cele, na zdobywanie bramek. Najważniejszy dla mnie jest interes zespołu - mówił Interii przed meczem Angulo. 

Pod koniec I połowy Loskę niepokoili jeszcze Głowacki i Boguski, ale bez efektu. Na przerwę zabrzanie schodzili więc z jednobramkową zaliczką.

Druga część zaczęła się od fatalnego błędu Damiana Kądziora, który stracił piłkę w środku boiska , w niegroźnej w sumie sytuacji. Poszła szybka kontra gości, Sadlok zagrał do środka, gdzie Brlek przymierzył celnie, ale piłka odbiła się od słupka i przeszła wzdłuż linii bramkowej, gdzie dopadł jej Boguski i z najbliższej odległości wpakował do siatki. 1-1.

Na odpowiedź zabrzan nie trzeba było długo czekać. Drużyna prowadzona przez Marcina Brosza wywalczyła sobie rzut rożny. Dokładnie bita przez Kurzawę piłka trafiła na głowę Angulo, który precyzyjnym uderzeniem z kilku metrów po raz drugi pokonał Juliana Cuestę.


Nie minęło kilkadziesiąt sekund i było już 3-1 dla Górnika, a w głównej  roli wystąpił nie kto inny, jak Igor Angulo! Hiszpan łatwo przy linii autowej odebrał piłkę kiepsko grającemu dzisiaj Ivanowi Gonzalezowi i pognał na bramkę. Kiedy wydawało się, że będzie podawał do środka przymierzył tak skutecznie, że futbolówka znowu wylądowała w siatce. Trzeci gol dla Górnika i hat-trick Angulo! 

Zaraz potem na boisku, w miejsce Wojtkowskieg, pojawił się Paweł Brożek.  W 60. minucie Angulo po raz kolejny mógł wpisać się na listę strzelców, ale tym razem przestrzelił. Trzy minuty później świetnie interweniował Loska, zatrzymując w sytuacji sam na sam Brożka. 

Zaraz potem sędzia Szymon Marciniak musiał przerwać spotkanie. Na boisku wylądowały race rzucane przez skandalicznie zachowujących się kibiców z Krakowa. Na szczęście po kilkudziesięciu sekundach mecz został wznowiony.

"Biała Gwiazda" starała się odrobić starty. W 69. minucie, mocno, ale niecelnie uderzał starający się Sadlok. Potem z rzutów wolnych Juliana Cuestę starał się zaskoczyć Kurzawa, ale bez efektu.  Również w wolnego szczęścia próbował Carlitos, ale pika minimalnie minęła cel. 

Krakowianie za wszelką cenę starali się zdobyć kontaktową bramkę. W samej końcówce gola mógł zdobyć Brożek, ale po jego mocnym i precyzyjnym uderzeniu piłka została sparowana przed obrońców z Zabrza. 

W końcu w 87. minucie do siatki głową trafił rezerwowy Jakub Bartosz. Z lewej strony świetnie dośrodkował Małecki, a młody obrońca skutecznie zakończył akcję. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Davida Ledeckiego, po którym piłka wylądowała na słupku.

W ostatnich minutach wynik nie uległ już zmianie i Górnik wygrał 3-2. - W Zabrzu buduje się bardzo dobra drużyna - komentował oglądający spotkanie na zabrzańskim stadionie, były świetny reprezentant Polski i pomocnik Górnika Waldemar Matysik.

Z Zabrza Michał Zichlarz

Zdaniem trenerów:

Kiko Ramirez (Wisła Kraków): To był taki mecz, który mogliśmy przegrać i tak się stało. Drużyna gospodarzy była lepsza, zdobyła więcej bramek. Oczywiście nie planowaliśmy z góry porażki, ale wszyscy wiemy jak gra Angulo. Strzelił trzy gole, nasza drużyna tylko dwie.

Marcin Brosz (trener Górnika Zabrze): Zdawaliśmy sobie sprawę przed spotkaniem, że czeka nas bardzo ciężki pojedynek. Wisła jest drużyną, która we wcześniejszym meczach pokazała - a dziś potwierdziła - że ma plan na każde spotkanie. Tym bardziej cieszy nasze zwycięstwo. Emocje były potężne. 

Jednak jest też wiele materiału do pracy. Musimy popracować nad niektórymi elementami gry. Na przykład przy wyniku 1:0 wyszliśmy z kontrą trzy na dwa czy może nawet cztery na dwa. Takie sytuacje trzeba wykorzystywać.


Górnik Zabrze - Wisła Kraków 3-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Igor Angulo (38.) 1-1 Rafał Boguski (48.) 2-1 Igor Angulo (53.) 3-1 Igor Angulo (54.) 3-2 Jakub Bartosz (87.)

Żółte kartki: Ivan Gonzalez, Arkadiusz Głowacki, Fran Velez - Wisła.

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 23 000. 

Górnik: Tomasz Loska - Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj - Damian Kądzior (69. Szymon Matuszek), Maciej Ambrosiewicz (80. Konrad Nowak), Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa - Łukasz Wolsztyński (66. David Ledecky), Igor Angulo. 

Wisła: Julian Cuesta - Tomasz Cywka, Arkadiusz Głowacki, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (71. Jakub Bartosz), Fran Velez (85. Tibor Halilović), Petar Brlek, Kamil Wojtkowski (58. Paweł Brożek), Patryk Małecki - Carlitos.  

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama