Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1-1 w 16. kolejce Ekstraklasy

Do przerwy lepsza "Biała Gwiazda", po przerwie przeważał ostatni w tabeli Ekstraklasy Górnik. Tak w skrócie można ocenić wieczorny mecz na stadionie im. Ernesta Pohla. Nic dziwnego, że skończyło się na remisie 1-1. Niektórzy z piłkarzy Wisły do siebie mogą mieć pretensje o to, że w pierwszej części nie wykorzystali świetnych podań Pawła Brożka.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Mecz z Zabrzu miał szczególną oprawę. Wszystko z powodu tragicznej śmierci wieloletniego działacza Górnika Krzysztofa Maja, który tragicznie zmarł w niedzielę, w wieku ledwie 39 lat. Szalikowcy zabrzańskiego klubu wywiesili olbrzymi transparent z napisem: "Wiele tego co dziś mamy, tobie Krzysiu zawdzięczamy". Przed pierwszym gwizdkiem zabrzmiał też hymn Liverpoolu "You'll never walk alone", klubu, który dla Krzysztofa Maja był po Górniku drugą miłością. Piłkarze gospodarzy wyszli też na boisko w koszulkach upamiętniających zmarłego działacza i z czarnymi opaskami na rękawach. 

Przed meczem zawodnicy z Zabrza uczulali się na to, żeby nie stracić bramki. Tymczasem nie minęło 120 sekund, a Wisła już prowadziła 1-0! Popisową akcję rozpoczął Krzysztof Mączyński. Pomocnik "Białej Gwiazdy" zagrał na prawą stronę do nieobstawionego Macieja Jankowskiego. Ten odegrał piłkę do środka, gdzie niezawodny Paweł Brożek z kilku metrów skierował ją do siatki. 

W 3 minucie goście powinni byli zdobyć drugiego gola, ale Jankowski nie wykorzystał świetnego podanie Brożka i w wybornej sytuacji przestrzelił. Jakby mało było wszystkich nieszczęść dla zabrzan, to jeszcze w 10 minucie boisko z kontuzją musiał opuścić Michał Janota. 

Miejscowi najlepszą okazję do wyrównania w pierwszej części mieli w 29. minucie, ale po dobrym dośrodkowaniu z prawej strony w wykonaniu Romana Gergela fatalnie spudłował Maciej Korzym. 

Ciekawie zrobiło się w końcówce. Najpierw kolejnego dobrego zagrania Brożka nie wykorzystał Łukasz Burliga, który zamiast do bramki posłał piłkę obok. W odpowiedzi pod bramką Radosława Cierzniaka chybił aktywny Gergel. W 43. minucie znowu dał o sobie znać najlepszy na murawie Brożek. Doświadczony napastnik próbował zaskoczyć Radosława Janukiewicza strzałem z dystansu, ale uderzenie było minimalnie niecelne.


Drugą połowę Wisła rozpoczęła z jedną zmianą. W miejsce Burligi na boisko wszedł Denis Popović. Słoweniec dał o sobie znać już w 48. minucie, kiedy to piłkę po jego strzale Janukiewicz sparował na rożnego z największymi problemami. Dwie minuty później było już 1-1! Najpierw bardzo mocnym i celnym uderzeniem z woleja z około 20 metrów popisał się Gergel. Bramkarz Wisły wybił piłkę na rzut rożny. Wykonywał go Robert Jeż, który dośrodkował wprost na głowę Rafała Kosznika. Ten odegrał ją do Bartosza Kopacza, który nie obstawiony przez nikogo z 4 metrów, również głową, wpakował futbolówkę do bramki. 

"Biała Gwiazda", która do przerwy kontrolowała przebieg wydarzeń, po stracie gola oddała pole rywalowi. W 62 minucie Górnicy powinni byli prowadzić. Po dwójkowej akcji Gergel - Korzym, ten pierwszy stanął oko w oko z bramkarzem Wisły. Zamiast trafić do siatki nabił jednak wysuniętą nogę świetnie interweniującego golkipera krakowian. Słowak mógł się tylko złapać za głowę. 

Wisła odpowiedział w końcówce groźnym uderzeniem z wolnego w wykonaniu Macieja Sadloka. Janukiewicz był jednak na miejscu. W końcowych minutach zespół z Krakowa znowu miał przewagę w polu, ale niewiele z tego wynikało. Zabrzanie nastawili się zaś na kontrę i w 86. minucie o mało co nie zdobyli bramki. Do mocno dośrodkowanej piłki przez prawego obrońcę Pawła Widanowa nie zdołał jednak doskoczyć Gergel. Tuż przed końcem kolejną bardzo dobrą interwencją popisał się bramkarz Górnika, sytuacyjnie broniąc uderzoną głową przez Brożka piłkę. Ostatecznie skończyło się więc na remisie. 

Dodajmy jeszcze, że w sobotę o godzinie 10.30 w Zabrzu odbędzie się pogrzeb zmarłego dyrektora Krzysztofa Maja. Przed spotkaniem spiker odczytał prośbę rodziny zmarłego działacza, która prosi, żeby nie zabierać na pogrzeb kosztownych wiązanek kwiatów, a przyjść ze skromną białą różą. Udział w pogrzebie zapowiedziało wiele delegacji klubowych z całej Polski. 

Z Zabrza Michał Zichlarz 

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Paweł Brożek (2.) 1-1 Bartosz Kopacz (51.) 

Górnik: Radosław Janukiewicz - Paweł Widanow, Adam Danch, Bartosz Kopacz, Rafał Kosznik - Roman Gergel, Erik Grendel (73. Armin Ćerimagić), Aleksander Kwiek, Michał Janota (10. Robert Jeż), Łukasz Madej - Maciej Korzym (65. Rafał Kurzawa) 

Wisła: Radosław Cierzniak - Boban Jović, Arakadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Łukaszł Burliga (46. Denis Popović), Alan Uryga, Krzysztof Mączyński, Rafał Boguski - Paweł Brożek, Maciej Jankowski (67. Tomasz Cywka) 

Żółte kartki: Adam Danch, Armin Ćerimagić, Aleksander Kwiek - Górnik. Richard Guzmics - Wisła. 

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 7000.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje