Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0-1 w 33. kolejce Ekstraklasy

"Biała Gwiazda" zatrzymała w Zabrzu rozpędzonego Górnika, który ostatnio wygrywał w Ekstraklasie mecz za meczem. Drużyna prowadzona przez Artura Skowronka wygrała 1-0 i ma już osiem punktów przewagi nad trzecią od końca Arką Gdynia. O wyniku meczu na Stadionie im. Ernesta Pohla zdecydowało trafienie Alona Turgemana na początku drugiej połowy. Bardzo dobrą zmianę w zespole Wisły dał doświadczony Rafał Boguski.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Wisła Kraków

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Górnik - Wisła

W krakowskim zespole, pod nieobecność pauzującego za kartki Davida Niepsuja, na prawej stronie obrony zagrał Lukas Klemenz. Spotkanie zaczęło się od szarży w pole karne Erika Jirki, ale Mateusz Lis był na miejscu. Oba zespoły zaczęły odważnie, co zwiastowało emocje. Tym bardziej, że zabrzanie grają już bez presji, a "Biała gwiazda" chciała wykorzystać ostatnie porażki rywali w walce o utrzymanie się czyli Arki i Korony.

W 7 minucie próbował uderzać Igor Angulo, ale Klemenz zdołał zblokować piłkę i skończyło się tylko na rożnym dla miejscowych. Dwie minuty później sam na sam z Lisem, po podaniu Jesusa Jimeneza był Jirka, ale w doskonałej sytuacji przestrzelił. To była najlepsza okazja miejscowych w pierwszej części.

Efektem przewagi gospodarzy były kolejne rzuty rożne, ale niewiele z nich wynikało. W 13 minucie mocnym strzałem popisał  się Stavros Vasilantonopoulos, ale Lis odbił piłkę. Doskoczył do niej Jimenez, ale fatalnie spudłował. W chwilę później obok uderzał Angulo. Górnik atakował, miał zdecydowaną przewagę w środku pola i stwarzał okazje, ale nic nie był w stanie wykorzystać, co z czasem zaczęło wzbudzać irytację kibiców. Wiślacy byli mocno cofnięci, a nieliczne kontry nie zagrażały defensywie górniczej jedenastki. W 22 minucie duży błąd popełnił Lis, który wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu Bainovicia. Skończyło się jednak bez konsekwencji, na kolejnym rzucie rożnym. W pierwszych dwudziestu minutach Górnik wykonywał ich aż pięć! W 24 minucie za piłką pognał Jakub Błaszczykowski. W starciu z obrońcą gospodarzy Kuba padł, potrzebna była interwencja lekarza i piłkarz opuścił boisko. Jego miejsce na boisku zajął Rafał Boguski.

W 38 minucie zabrzanie wrócili z dalekiej podróży. Nagle przed bramką Martina Chudego znalazł się Alon Turgeman. Napastnik Wisły uderzył płasko, ale nie na tyle skutecznie, żeby zaskoczyć słowackiego bramkarza. To była pierwsza strzelecka próba krakowian. Tuż przed końcem pierwszej części, po dobrym dośrodkowaniu Janży z rożnego, głową obok główkował Giorgos Giakoumakis, starający się o kolejnego gola w Ekstraklasie. Zaraz potem dobrze interweniował Rafał Janicki, który skutecznie zablokował piłkę po strzale Jimeneza. Końcówka to znowu bardziej zdecydowane ataki "Górników", ale ponownie nieskuteczne. Do przerwy gospodarze oddali w sumie siedem strzałów na bramkę Wisły, ale tylko dwa były celne. Goście oddali ledwie jedno uderzenie Turgemana...        

Druga połowa zaczęła się od ofensywnej akcji Chuki, który w lidze trafia tylko w meczach z Górnikiem, ale piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej. Tymczasem w 50 minucie było 1-0 dla "Białej Gwiazdy"! Boguski zagrał z prawej strony do Turgemana, a ten pokazał zawodnikom z Zabrza, jak się trafia do siatki. Dla doświadczonego napastnika z Izraela, to drugie trafienie w barwach Wisły. Wcześniej zdobył gola w lutym w meczu przeciwko Jagiellonii.

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje