Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0-0. Martin Chudy: Może brakować straconych w tym meczu punktów

Lider PKO Ekstraklasy pierwszy raz stracił w tym sezonie punkty. - Zrealizowaliśmy tylko jeden cel w tym meczu - zagraliśmy na zero z tyłu - podsumował Martin Chudy, bramkarz górniczej jedenastki.

Trzeba przyznać, że "Biała Gwiazda" w meczu w Zabrzu miała swoje szanse i okazje. W pierwszej połowie w słupek trafił dobrze grający Dawid Abramowicz, a potem w poprzeczkę - Stefan Savić. Także "Górnicy" mieli swoje sytuacje, było to w drugiej połowie, ale dobrze bronił Mateusz Lis.

Reklama

- Trzeba powiedzieć, że Wisła ma z nami dobry bilans. Ostatnie dwa mecze z nami wygrała, a teraz zanotowała remis. Ciężko się z nią gra. W pierwszej połowie wykazywała większą determinację, szybciej się poruszała. Nam z kolei tego brakowało, graliśmy za statycznie i nie wychodził pressing, który był naszym atutem we wcześniejszych spotkaniach. Do przerwy było jednak bez strat. W przerwie trener mówił, że gra będzie wyglądała inaczej i tak rzeczywiście było. Zaczęliśmy więcej i lepiej operować piłką, tak jak chcemy. Było też widać, że rywal nie wytrzymał tego meczu kondycyjnie - komentował po spotkaniu Martin Chudy. Mimo to skończyło się na wyniku 0-0.  

Po pięciu kolejkach, mimo straty punktów na swoim stadionie, zespół prowadzony przez Marcina Brosza nadal będzie liderował  w tabeli. Górnik na swoim koncie ma 13 punktów i o cztery wyprzedza wicelidera - Raków Częstochowa. 

Wisła Kraków jest daleko w tyle. "Biała Gwiazda" na swoim koncie ma tylko trzy punkty. Po meczu nikt się za bardzo nie cieszył, także - co oczywiste - lider Ekstraklasy. 

- Za nami pięć kolejek, na swoim koncie mamy 13 punktów, to jest wszystko fajne, ale taki mecz, jak ten z Wisłą powinniśmy byli rozstrzygnąć na swoją korzyść, bo później może się okazać, że straconych w nim dwóch będzie nam brakowało - mówił po piątkowym spotkaniu na Stadionie im. Ernesta Pohla słowackim bramkarz zabrzańskiej jedenastki. 

Michał Zichlarz, Zabrze 



Dowiedz się więcej na temat: Martin Chudy | Górnik Zabrze | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje