Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Górnik Zabrze. Szymon Matuszek: Strzelić jedną bramkę więcej

Górnik Zabrze nie wygrał w lidze od dwóch miesięcy. Szansy na przełamanie podopieczni Marcina Brosza będą szukać w sobotnim meczu z Lechią Gdańsk na jej terenie.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

W Zabrzu wszyscy liczyli na przełamanie złej passy w ostatnim starciu z ŁKS-em. Przed meczem na Stadionie im. Ernesta Pohla łodzianie zajmowali przecież ostatnią pozycję w ekstraklasowej tabeli. Skończyło się jednak tylko na remisie 1-1. Zabrzanie musieli "gonić" wynik, bo goście, po trafieniu Dani Ramireza na początku drugiej połowy prowadzili. Wyrównał w końcówce niezawodny Igor Angulo.   

Reklama

- Chcieliśmy wygrać z ŁKS-em, bo tak podchodzimy do każdego meczu, tym bardziej, że przecież graliśmy u siebie. Kolejna rzecz to tabela. Przed meczem u nas łodzianie byli na ostatnim miejscu. Mieliśmy przewagę punktową i byliśmy faworytem, większość obstawiała, że wygramy. Tak się jednak nie stało - mówi kapitan jedenastki z Zabrza Szymon Matuszek.

W sześciu ostatnich spotkaniach zabrzanie zanotowali aż cztery remisy. Po raz ostatni wygrali 25 sierpnia, pokonując na swoim stadionie Koronę 3-0. Czego Górnikowi brakuje, żeby odnosić kolejne zwycięstwa?

- Strzelić jedną bramkę więcej. Pracujemy nad obroną, żeby tych goli nie tracić. Zresztą poza meczem z Lechem tych bramek za dużo nie tracimy i jest to dobra droga, fundament, ale więcej musimy dawać z siebie z przodu. Musimy tych bramek strzelać więcej. Nie chodzi tylko o zawodników odpowiedzialnych za grę ofensywną, ale cały zespół musi dołożyć swoje, bo mamy stałe fragmenty, są inne elementy - podkreśla Matuszek. 30-letni pomocnik wrócił ostatnio do gry w podstawowym składzie swojego zespołu i jest jego mocnym punktem, co pokazał w niedawnym meczu z Cracovią, w którym trafił do siatki rywala po efektownym uderzeniu głową. 

Teraz przed zabrzanami seria trudnych spotkań. W sobotę wieczorem pojedynek z silną Lechią na jej terenie, potem derby z Piastem w Zabrzu i wreszcie, przed ostatnią w tym roku reprezentacyjną przerwą, wyjazd na Łazienkowską i starcie z Legią.

- Widzimy jak to wygląda. Czasami jest tak, że z tymi co są wyżej, to da się wygrać, a z tymi teoretycznie słabszymi, jak Arka czy teraz ŁKS, to nie idzie tak dobrze. Trzeba szukać swoich dobrych stron i powielać je w kolejnych ligowych grach - zaznacza kapitan Górnika.

Michał Zichlarz

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne