Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (69 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (66 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (61 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (56 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (54 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (54 pkt.)
  • 7 .Cracovia (53 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (52 pkt.)

Górnik Zabrze. Stavros Vasilantonopoulos zaliczył wejście smoka. Już chce grać

Jeśli któryś z piłkarzy stracił najbardziej na przerwie w grę w piłkę, to jest to grecki obrońca jedenastki z Zabrza Stavros Vasilantonopoulos. Piłkarz wypożyczony z AEK Ateny zanotował w Ekstraklasie prawdziwe wejście smoka.

Grecki prawy obrońca pojawił się w Górniku w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego na początku marca razem z innym zawodnikiem AEK Giorgosem Giakoumakisem. 6 marca zadebiutował w meczu naszej ligi. Trener Marcin Brosz dał mu szanse gry w spotkaniu 26. kolejki z Cracovią od pierwszej minuty i... 28-letni piłkarz został uznany nie tylko za najlepszego zawodnika stojącego na bardzo dobrym poziomie spotkania, ale i zawodnika kolejki!

Reklama

Przez większą część spotkania z "Pasami" grał ze złamanym nosem, nie dając się trenerowi Marcinowi Broszowi ściągnąć z boiska, a w końcówce zadał rywalowi decydujący cios, zdobywając efektowną bramkę na 3-2.

Zaraz potem, z powodu pandemii koronawirusa wszystko stanęło, a piłkarze rozjechali się do domów. Giakoumakis i Vasilantonopoulos zostali na miejscu w Zabrzu, stosując się do wytycznych i wszelkich możliwych obostrzeń. Jak wyglądała ta przymusowa kwarantanna w przypadków dwóch greckich piłkarzy, którzy ledwie co pojawili się w Polsce?

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Stavros Vasilantonopoulos

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje