Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Górnik Zabrze - Sandecja 2-2 w 29. kolejce Ekstraklasy

Górnik Zabrze miał sporą przewagę w posiadaniu piłki i oddanych strzałach, ale tylko zremisował z Sandecją 2-2 w 29. kolejce Ekstraklasy.Zabrzanie prowadzili w końcówce po trafieniach swoich hiszpańskich zawodników Igora Angulo i Dani Suareza, ale ostatecznie skończyło się na podziale punktów. Na kilka minut przed końcem wyrównał Aleksandar Kolew, po podaniu Jakuba Bartosza.

Kliknij, żeby przejść do relacji na żywo z meczu Górnik - Sandecja

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych z meczu Górnik - Sandecja

Sandecja na zwycięstwo czeka od 20 kolejek, a zabrzanie po raz trzeci z rzędu zremisowali.

Trener Górnika Marcin Brosz przed meczem dokonał wielu zmian w składzie. Do drużyny wrócili kontuzjowani ostatnio Szymon Żurkowski oraz Maciej Ambrosiewicz. Do tego w wyjściowym składzie, po raz pierwszy w tym sezonie pojawili się tacy zawodnicy, jak bramkarz Wojciech Pawłowski czy lewy pomocnik Daniel Liszka. Ten pierwszy na występ w ligowym meczu czekał prawie 1,5 roku. Z kolei 18-letni Liszka błysnął przed tygodniem w towarzyskim meczu z Hajdukiem Split (3-2), w którym zdobył gola i miał udział przy dwóch kolejnych. 

Sandecja, ponownie z Michałem Gliwą w wyjściowym zestawieniu, liczyła w Zabrzu na przełamania fatalnej passy 19 ligowych meczów bez zwycięstwa.  Oba zespoły zaczęły spokojnie.  Na pierwszy strzał kibice czekali do 7 minuty, ale piłka po uderzeniu Damiana Kądziora minęła cel. W chwilę później skrzydłowy Górnika ponownie strzelał na bramkę gości, ale ponownie niecelnie. 

 W 11 minucie groźnie głową uderzał z kolei Dawid Szufryn, ale też niecelnie. Po kwadransie boisko z powodu urazu musiał opuścić Michał Koj. Lewy obrońca Górnika naciągnął mięsień. Jego miejsce na murawie zajął 18-letni Adrian Gryszkiewicz, dla którego dzisiejsze spotkanie było występem numer dwa w Ekstraklasie. 
W 23. minucie, po świetnym prostopadłym podaniu Łukasza Wolsztyńskiego, przed bramką znalazł się Igor Angulo, ale zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez Szufryna. Potem celnie uderzał Filip Piszczek, ale za lekko, żeby pokonać dobrze ustawionego Pawłowskiego.      


W 28. minucie kilkanaście tysięcy na trybunach wydało okrzyk radości, kiedy po dobrym dośrodkowaniu Kądziora do siatki trafił wreszcie Angulo. Radość hiszpańskiego napastnika, który na gola w lidze czeka od początku grudnia, nie trwała długo. Okazało się, że doświadczony napastnik pomógł sobie ręką. Bramka nie została uznana, a sam Angulo zobaczył czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i nie zagra w meczu za tydzień z Lechem w Poznaniu. 

W 36. minucie groźnie, ale niecelnie trafiał z kolei z drugiej strony Pawło Ksionz. Kilka minut później widzieliśmy kolejną świetną akcję w wykonaniu duetu Wolsztyński - Angulo. Ten pierwszy dobrze zagrywał, a Hiszpan uderzył z pierwszej piłki, tyle że obok bramki Gliwy. Zaraz potem dobrze z lewej strony dośrodkowywał Gryszkiewicz, a głową trafiał Angulo, ale futbolówka znowu minęła cel. 
Pierwsza połowa skończyła się dla zabrzan fatalnie, bo boisko na noszach opuścił dobrze grający Wolsztyński. Napastnik Górnika zwijał się z bólu i na druga część już nie wyszedł.  


Druga połowa zaczęła się od uderzanie głową Piszczka, ale piłka minęła cel. W odpowiedzi groźnie uderzał Liszka, ale nad bramką. Tymczasem w 56. minucie było 1-0 dla Sandecji! Pawło Ksionz przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, łatwo wymanewrował dwóch zawodników Górnika i zagrał do środka, gdzie świetnie znalazł się rezerwowy Wojciech Trochim i z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Doświadczony zawodnik sprawił sobie świetny prezent na 29. urodziny, które obchodzi dzisiaj. Zaraz potem gola mógł zdobyć jeszcze Płamen Kraczunow.

- Górnik grać! - krzyczało kilkanaście tysięcy widzów na trybunach.

W 69. minucie szansę miał Angulo, ale stojąc kilka metrów przed bramką spudłował. Zaraz potem Kądzior dobrze uderzył z wolnego, ale trafił piłką w słupek, a kolejnego jego uderzenie z wolnego przeszło nad poprzeczką. W odpowiedzi celnie trafił Trochim, ale Pawłowski złapał piłkę.     
W 75. minucie Aleksandru Benga powalił w polu karnym Daniego Suareza i arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Angulo i pewnie trafił z karnego zdobywając swojego 20 gola w tym sezonie. 


Później "Górnicy" zdobyli drugiego gola. W polu karnym rywala świetnie znalazł się Dani Suarez i płaskim, niesygnalizowanym uderzeniem zaskoczył Gliwę. 2-1 dla Górnika!
Nie było to koniec emocji, bo w 83. minucie było już 2-2! Z prawej strony świetnie dograł Jakub Bartosz, a Aleksandar Kolew trafił idealnie przy słupku. Ostatecznie w meczu rozegranym na Arena Zabrze skończyło się na podziale punktów.

- Nie każdy w Zabrzu punktuje, nam się to udało, ale mogliśmy wygrać, nie wiem czy my się boimy zwycięstw. Utarliśmy nosa niedowiarkom tym, którzy nie wierzyli w nasz awans do Ekstraklasy. Teraz utrzemy tym, którzy nie wierzą w nasze utrzymanie. Mamy osiem meczów, zaczynamy punktować - zapowiedział Wojciech Trochim.

Górnik Zabrze - Sandecja Nowy Sącz  2-2


Bramki:

Reklama

0-1 Trochim (56.) 1-1 Angulo (75. z karnego) 2-1 Suarez (79.) 2-2 Kolew (83.)   

Żółte kartki: Angulo - Górnik. Benga - Sandecja. 

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 13 101

Górnik: Wojciech Pawłowski - Maciej Ambrosiewicz (62. Marcin Urynowicz), Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Michał Koj (16. Adrian Gryszkiewicz) - Damian Kądzior, Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Daniel Liszka - Łukasz Wolsztyński (46. Dani Suarez), Igor Angulo.

Sandecja: Michał Gliwa - Jakub Bartosz, Alexandru Benga, Dawid Szufryn (76. Grzegorz Baran), Płamen Kraczunow, Patrik Mraz - Jakub Grić (46. Wojciech Trochim), Bartłomiej Kasprzak, Pawło Ksionz (84. Damir Sovsić) - Filip Piszczek, Aleksandar Kolew. 

Z Zabrza Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | sandecja | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama