Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Górnik Zabrze rewelacją po restarcie Ekstraklasy

Jedyny zespół Ekstraklasy, który po restarcie rozgrywek jeszcze nie przegrał? To Górnik Zabrze. W pięciu rozegranych meczach od końca maja zabrzanie zgromadzili 11 punktów. Pod tym względem od drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza lepsza jest tylko Legia Warszawa, która tych punktów zdobyła dwanaście.

W Zabrzu mogą żałować, że zespół nie znalazł się w grupie mistrzowskiej, bo patrząc na grę górniczej jedenastki w ostatnich tygodniach i formę, to mógłby on "namieszać" wśród najlepszych. Od restartu "Górnicy" nie przegrali. W ostatnim czasie zremisowali na wyjeździe z mistrzem Polski Piastem 0-0, pokonali u siebie rozbijającą wszystkich Legią 2-0, a w ostatniej kolejce, po niezwykle emocjonującym meczu ograli Koronę Kielce 3-2, zdobywając dwie bramki w ostatnich minutach. Tą zwycięską strzelił oczywiście Igor Angulo. 

Reklama

Górnikowi zabrakło do awansu do grupy mistrzowskiej pokonania u siebie Lechii Gdańsk ponad dwa tygodnie temu. Zabrzanie prowadzili w tym meczu 2-0, żeby zremisować. To sprawiło, że w czołowej ósemce znaleźli się gdańszczanie, a nie 14-krotny mistrz Polski.

Teraz w Zabrzu myślą już jednak o kolejnych meczach i o podtrzymaniu passy zwycięstw. W Górniku chcą, żeby drużyna zakończyła rozgrywki na 9. miejscu. Mówi o tym prezes klubu Dariusz Czernik.

- Cieszę się, że w tabeli za ostatnich 14-15 kolejek jesteśmy chyba na trzecim miejscu. Mówimy o Lechii, żal meczu w Kielcach na początku roku, ale najwięcej punktów zgubiliśmy w październiku i listopadzie. Mamy swoje przemyślenia, trzeba wyciągać wnioski. Z drugiej strony popatrzmy na potencjał piłkarski, budżety i kadry "na papierze" zespołów, które są przed nami. Nasze miejsce w skali sezonu jest gdzieś między 7-10, choć w tym wypadku jedno miejsce zrobiło dużą różnicę. Cóż, mamy kilka meczów, chcemy je wygrywać. Dla piłkarzy to kasa za meczowe premie, dla klubu w trudnej sytuacji każde miejsce wyżej ma znaczenie - mówi sternik Górnika.

Teraz przed zabrzanami wtorkowy mecz z ŁKS w Łodzi, gdzie pod koniec maja udało się wygrać jedyny wyjazdowy mecz w tym sezonie. To też jedna z głównych przyczyn, że "Górników" nie ma dziś w czołowej ósemce. W Zabrzu liczą, że będzie podobnie jak 30 maja, kiedy udało się wygrać z łodzianami 1-0 po trafieniu Giorgosa Giakoumakisa. W sobotę Górnik gra z kolei u siebie wieczorem z Wisłą Kraków.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa - wyniki, terminarz i tabele



Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Marcin Brosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje