Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Górnik Zabrze. Przemysław Wiśniewski idzie w ślady ojca i korzysta z jego rad

Od kiedy trenerem w Górniku Zabrze został dwa lata temu Marcin Brosz, trwa stawianie na młodych zawodników. Jednym z takich przykładów jest 20-letni Przemysław Wiśniewski.

Po dwóch przegranych spotkaniach w Ekstraklasie z Lechią Gdańsk (0-2) i Wisłą Kraków (0-3), sztab szkoleniowy Górnika zdecydował się na zmiany w składzie. Na ławce w ostatnim meczu z Pogonią (1-1) usiedli m.in. grający od początku sezonu nastoletni boczni obrońcy: Kacper Michalski oraz Adrian Gryszkiewicz. W spotkaniu ze szczecinianami szansę dostali inni, w tym Wiśniewski.

20-latek to syn znanego ligowca - Jacka. Popularny "Wiśnia" rozegrał na ekstraklasowych boiskach, w barwach Górnika Zabrze i Cracovii, w sumie prawie 200 spotkań, w których zdobył 12 bramek. Słynął z bezkompromisowego stylu gry. Teraz w jego ślady idzie syn.

Reklama

Co ciekawe na razie Przemysław Wiśniewski ma na swoim koncie więcej meczów w europejskich pucharach niż w lidze. Młody obrońca zagrał we wszystkich czterech spotkaniach w eliminacjach Ligi Europy z mołdawską Zarią Balti oraz słowackim AS Trenczyn. W Ekstraklasie na swoim koncie ma na razie trzy występy. Młody Wiśniewski wybiegał na boisko w w pierwszych meczach tego sezonu z Koroną Kielce oraz Miedzią Legnica. Stracił jednak swoją pozycje wraz z powrotem do Zabrza młodzieżowego reprezentanta Polski Pawła Bochniewicza. Ostatnio nie "łapał się" nawet na ławkę rezerwowych. Tak było jednak tylko przez kilka tygodni. Teraz młody zawodnik znowu dostał swoją szansę. Z Pogonią ponownie zagrał od pierwszej do ostatniej minuty, tyle że tym razem nie na środku defensywy, ale na boku obrony.

- Nie grałem na tej pozycji, ale kiedy trener zakomunikował mi, że mam zagrać na prawej obronie, to musiałem zrobić wszystko, żeby sprostać zadaniu. Do 70. minuty czułem się całkiem dobrze fizycznie, dawałem radę. Potem zaczęło mnie łapać zmęczenie i już tak dobrze nie było. Akurat na tej pozycji da się biegać od pola karnego do pola karnego. Robi się więcej tych kilometrów niż na środku obrony - komentował swój występ.

Przed meczem młody zawodnik skorzystał z porad swojego ojca. Jacek Wiśniewski grał przecież praktycznie na każdej pozycji. - Tata powiedział, żebym robił swoje. Przede wszystkim nie dawał się przeciwnikowi obrócić z piłką - mówił młody zawodnik.

Po niezłym występie z Pogonią Wiśniewski dostanie z pewnością kolejną szansę za niespełna dwa tygodnie. 17 września jedenastkę z Zabrza czeka trudny wyjazdowy mecz z Zagłębiem na Stadionie Ludowym. - Z Pogonią skończyło się remisem. W Sosnowcu powalczymy o zwycięstwo - zapowiada młody obrońca Górnika. Po 7. kolejkach Ekstraklasy zabrzanie mają na swoim koncie siedem punktów i są na 11 miejscu w tabeli.

Michał Zichlarz

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę polskiej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Wiśniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje