Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Górnik Zabrze przed meczem z Rakowem Częstochowa

W Zabrzu, po wygranej w poprzedniej kolejce z Wisłą Kraków, liczą na podtrzymanie dobrej passy w kolejnym ligowym spotkaniu. Łatwo górniczej jedenastce jednak nie będzie, bo na wyjeździe po raz ostatni triumfowała ona ponad pół roku temu.

Górnicy, wygrywając w poprzedniej kolejce z "Białą Gwiazdą", zakończyli serię jedenastu kolejnych meczów w Ekstraklasie bez wygranej. Notują też kolejną złą dla siebie serię, w tym sezonie nie potrafią wygrywać na wyjazdach.

Jeżeli w poprzednim sezonie zdobywali więcej punktów w meczach na obcych stadionach, niż u siebie, to teraz, grając jako goście jeszcze nie wygrali. Na dziewięć meczów cztery zremisowali, a w pięciu kończyli spotkania jako przegrani.

W Zabrzu mają nadzieję, że przełamanie nastąpi dzisiaj po południu w Bełchatowie w starciu z Rakowem (początek meczu godzina 15.00).

Reklama

Sytuacja kadrowa. Trenerowi Marcinowi Broszowi wypada jeden kluczowy zawodnik. To prawy obrońca Boris Sekulić, który obok bramkarza Martina Chudego i lewego obrońcy Erika Janży, zagrał dotychczas we wszystkich ligowych meczach od pierwszej do ostatniej minuty.

Kto zastąpi Serba ze słowackim paszportem? Być może szanse dostanie Islandczyk Adam Orn Arnarson, który po raz ostatni na ligowych boiskach pojawił się w maju. W meczu z Koroną w Kielcach nabawił się jednak urazu i od tego czasu nie gra. Dodajmy, że tamta wygrana 3-0, która miała miejsce 18 maja, to właśnie ostatnie wyjazdowe zwycięstwo "Górników" w Ekstraklasie. Z powodu kontuzji przy ustalania składu nie mogą być brani inni obrońcy Michał Koj i Adrian Gryszkiewicz. 

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Co mówią o  meczu? W Zabrzu dalej myślą o tym, żeby walczyć o miejsce w czołowej ósemce. - Jesteśmy w takiej sytuacji, że z jednej strony jesteśmy blisko gry o utrzymanie, ale jesteśmy też niedaleko od tego, żeby dalej walczyć o miejsce w czołowej ósemce. Dalej to jest nasz cel. Te najbliższe spotkania pokażą, o co tak naprawdę wiosną będziemy grali, bo wtedy do rozegrania w fazie zasadniczej będzie jeszcze dziesięć gier. Jak będą punkty, jak będą zwycięstwa, to będzie szansa na to, żeby dalej walczyć o grę w tej czołowej ósemce. Te najbliższe mecze pokażą też czy będziemy mieli spokojną zimę czy nie - mówi bramkarz Martin Chudy.

Nasz typ: X.

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy