Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (68 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (60 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (54 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (48 pkt.)

Górnik Zabrze przed meczem z ŁKS. Przełamać niemoc

Do Łodzi zabrzanie pojechali z myślą przełamania wyjazdowej niemocy. Na terenie rywala nie wygrali meczu od 18 maja zeszłego roku, kiedy to w ostatnim spotkaniu sezonu 2018/19 pokonali Koronę w Kielcach 3-0.

Jeśli chodzi o mecze na obcym terenie, to Górnik należy do najsłabszych w tym sezonie i jest jedyną drużyną, która w gościach jeszcze nie wygrała. Na terenie przeciwnika zespół prowadzony przez Marcina Brosza pięć razy zremisował, a osiem razy przegrywał. Nawet zamykający ligową tabelę ŁKS Łódź zdołał już jeden mecz na wyjeździe wygrać, z Cracovią na początku sezonu. Górnikowi ta sztuka jeszcze się nie udała... 

Reklama

Sytuacja kadrowa. Przed sobotnim popołudniowym spotkaniem sztab szkoleniowy "Górników" ma do dyspozycji wszystkich zawodników, z wyjątkiem przechodzącego rehabilitację Łukasza Wolsztyńskiego, który zerwał wiązadło w meczu z Cracovią, tuż przed przerwaniem rozgrywek. Być może w jego miejsce "wskoczy" pozyskany w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego Giorgos Giakoumakis. Jego rodak Stavros Vasilantonopoulos ze świetnej strony pokazał się z "Pasami" zdobywając zwycięską bramkę i zostając piłkarzem 26 kolejki PKO Ekstraklasy. Teraz równie dobrze chciałby się pokazać Giakoumakis.

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | łks łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje