Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

Górnik Zabrze. Po ciężkich treningach efektowna wygrana

W zimowych przygotowaniach górniczej jedenastki z Zabrza nie brakuje zwrotów. We wtorek udało się rozegrać w końcu pierwszą grę kontrolną. Na stadionie w słowackiej Żylinie drużyna prowadzona przez Marcina Brosza pewnie pokonała AS Trencin 4-1. Dwa gole dla Górnika zdobył w drugiej połowie Bartosz Nowak.

Zabrzanie mieli zimą grać z takimi rywalami, jak FC Red Bull Salzburg i Crvena Zvezda Belgrad, które przygotowują się do meczów w 1/16 Ligi Europy. Wszystko pokrzyżował jednak koronawirus. Zamiast gier z atrakcyjnymi rywalami w Austrii i na zgrupowaniu na Cyprze, przyszło się przygotowywać na swoich śmieciach.

Reklama

Długo wydawało się, że "Górników" ominą zimowe gry kontrolne. Tymczasem na szybko udaje się zorganizować mecze z rywalami ze Słowacji. Pierwszy taki sprawdzian jest już za zespołem z Zabrza. We wtorek na stadionie w Żylinie piąty obecnie zespół PKO Ekstraklasy grał z dziewiątą drużyną Fortuna Liga. Co ciekawe obie ekipy rywalizowały ze sobą latem 2018 roku w eliminacjach Ligi Europy. Słowacy odprawili wtedy drużynę Brosza z kwitkiem, wygrywając w Zabrzu 1-0, a u siebie aż 4-1. Teraz też było 4-1 tyle, że dla Górnika.  

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Zabrzanie zagrali w tym meczu na dwa składy, w pierwszej połowie grała młodzież i piłkarze, którzy jesienią grali mniej. W drugiej połowie na murawę wybiegł już pierwszy skład. Do przerwy było 1-1. Dla Górnika w końcówce I połowy z karnego trafił Daniel Ściślak. W drugiej części zabrzanie rozjechali rywala trafiając do siatki ekipy z Trenczyna aż trzy razy. Bramki zdobywali Krzysztof Kubica oraz dwie dobrze prezentujący się jesienią Bartosz Nowak.  

- Po ciężkim tygodniu, w którym trenowaliśmy po dwa razy dziennie, to myślę, że jest to bardzo  zadowalający rezultat. Nie ustrzegliśmy się jednak błędów, które postaramy się skorygować przed kolejną grą. Ogólnie musimy być jednak zadowoleni. To plus kiedy gramy na zero z tyłu, a do tego z przodu w drugiej połowie dokładamy trzy bramki - komentował po meczu obrońca górniczego zespołu Michał Koj.

Teraz przed Górnikiem, który wiosną zamierza powalczyć o miejsce w europejskich pucharach, trudniejsza przeszkoda, bo przyjdzie się zmierzyć z liderem Fortuna Liga i mistrzem Słowacji Slovanem Bratysław. To spotkanie w sobotę. - Kolejny mocny rywala. Pojedziemy tam zagrać i zwyciężyć,  żeby było tak jak z Trenczynem - mówi doświadczony Koj.

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Michał Koj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama