Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Górnik Zabrze. Nie zapomnieli o byłym kapitanie Adamie Danchu

Z Górnikiem rozszedł się w burzliwy sposób, co nie znaczy, że kibice jedenastki z Zabrza nie pamiętają, ile przez 10 lat Adam Danch zrobił dla ich klubu. Sam piłkarz też przyznaje, że dalej uważnie śledzi, co dzieje się w jego byłej drużynie.

Danch trafił do Górnika wiosną 2007 roku. Przeżył z klubem dwa spadki z Ekstraklasy i dwa awanse, choć tego ostatniego nie dane było mu świętować po tym, jak w kwietniu, razem z doświadczonymi Rafałem Kosznikiem i Dawidem Plizgą, został odsunięty od pierwszej drużyny.

Reklama

Pod adresem doświadczonych zawodników posypały się najgorsze komentarze, łącznie z takimi, że obstawiali ligowe spotkania u bukmacherów. Danch oczyścił się w niekonwencjonalny sposób, poddając się badaniu wariografem.

W czerwcu piłkarz znalazł sobie nowego pracodawcę, podpisując dwuletni kontrakt z Arką. W drużynie prowadzonej przez Leszka Ojrzyńskiego z miejsca stał się zawodnikiem podstawowego składu.

O swoim byłym kapitanie nie zapomnieli kibice Górnika. W ostatniej kolejce, kiedy Arka gościła w Zabrzu, wręczyli mu pamiątkową koszulkę i długo skandowali jego nazwisko. Sam zawodnik przyznaje, że z uwagą obserwuje poczynania swojego byłego klubu.

- Spędziłem tam 10 lat, a więc większość swojej kariery. Obserwuję oczywiście, jak im idzie. Dobrze weszli w sezon i pokazują charakter. To młody zespół, w którym jeden walczy za drugiego i to przynosi punkty. My sprawiliśmy im wiele kłopotów. Szkoda jednak, że nie wystarczyło to do zwycięstwa na ciężkim teranie - mówił.

Po remisowym 1-1 meczu w Zabrzu, Danch paradował z mocno podbitym lewym okiem. Nie był to jednak efekt meczu przeciwko Górnikowi, a efekt starcia w spotkaniu przeciwko Koronie kilka dni wcześniej.

- Ze mną wszystko jest w porządku. Teraz trzymam kciuki za to, żeby do siebie szybko doszedł też Tadziu Socha - podkreślał nowy obrońca gdynian, mając na uwadze zderzenie głowami Michała Koja i kapitana Arki w drugiej połowie meczu w Zabrzu, które skutkowało tym, że obaj obrońcy zostali odwiezieni do szpitala.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Adam Danch | Górnik Zabrze | Arka Gdynia | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje