Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Górnik Zabrze mimo czerwonej kartki przeszedł dalej w Pucharze Polski

Górnik Zabrze po ciekawym meczu wywalczył w rezerwowym składzie awans do 1/8 finału Pucharu Polski dzięki wyjazdowemu zwycięstwu z III-ligową Ślęzą Wrocław.

Mecz odbył się na sztucznej murawie w Kłokoczycach. Zabrzanie mimo, że trenowali przed tym spotkaniem na podobnej nawierzchni rozpoczęli ostrożnie. Może dlatego, że rozpoczęli mecz w rezerwowym składzie, z ostatniego ligowego meczu z Lechią na plac od pierwszego gwizdka wyszedł tylko obrońca Adrian Gryszkiewicz.

Górnik Zabrze bez litości

Gospodarze byli w dołku, bo przegrali dwa ostatnie mecze w III lidze i... to było widać. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego popełniali błędy, których rywal z ekstraklasy nie wybacza. Tak było w 15.minucie: bramkarz Piotr Zabielski podał przed pole karne do Macieja Tomaszewskiego. Ten się zaplątał, piłkę przejął Jean Jules Mvondo i natychmiast zagrał do Vamary Sanogo a Francuz z bliska spokojnie skierował piłkę obok bezradnego bramkarza gospodarzy. 

Ślęza otrząsnęła się i próbowała atakować, ale w decydujących momentach brakowało precyzji choć dwukrotnie musiał interweniować zabrzański bramkarz Daniel Bielica. Z kolei Górnik uderzył raz a dobrze; po akcji prawą stroną i dobrym podaniu Piotra Krawczyka precyzyjnym, mocnym strzałem z pierwszej piłki pod poprzeczkę popisał się inny rezerwowy jak dotąd straniero Górnika - 20-letni Macedończyk David Tosevski.

Reklama

Górnik Zabrze z czerwoną kartką

Drugą połowę zabrzanie rozpoczęli spokojnie, wiedząc, że mają bezpieczną przewagę. Nieoczekiwanie, zrobiło się nerwowo kiedy w 53. minucie Adrian Gryszkiewicz wybijając piłkę niechcąco trafił ręką w twarz Viniciusa. Dostał za to drugą żółtą kartkę i zdumiony musiał zejść z boiska.

Ślęza potrafiła wykorzystać tę przewagę, trener Grzegorz Kowalski dokonał jednocześnie trzech zmian. Dziesięć minut przed końcem po przypadkowym faulu Jeana Julesa Mvondo, który poślizgnął się i wpadł na rywala, sędzia podyktował karnego. W efektowny sposób wykorzystał jedenastkę Robert Pisarczuk i dzięki temu końcówka była emocjonująca. Zaraz potem idealną sytuacje na wyrównanie miał Piotr Stępień, ale spudłował z kilku metrów.           

Górnik ostatecznie dowiózł zwycięstwo do końca i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski.

Ślęza Wrocław - Górnik Zabrze 1-2 (0-2)

Bramki:
0-1 Sanogo (15.), 0-2 Tosevski (40.), 1-2 Pisarczyk (81., z karnego)

Ślęza Wrocław: Zabielski - Pisarczuk, Samiec, Traczyk Ż (67. Gabriel Dornellas), Hawryło Ż (46. Fediuk) - Kluzek (67. Wawrzyniak), Niewiadomski, Muszyński, Tomaszewski (67. Hampel), Vinicius (75. Bohdanowicz) - Stępień

Górnik Zabrze: Bielica - Pawłowski, Szymański, Gryszkiewicz Ż, Ż, CZ, Cholewiak - Krawczyk (88. Dadok), Mvondo (88. Wiśniewski), Bainović, Dziedzic (58. Kubica), Tosevski (70. Nowak) - Sanogo (70. Jimenez)

Sędziował: Krasny (Kraków)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy