Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)

Górnik Zabrze. Mieszane nastroje w zespole. "Jest podenerwowanie"

Dziś o godzinie 20.30 na Stadionie im. Ernesta Pohla mecz o dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. Jedenastka z Zabrza podejmuje Raków Częstochowa. "Górnicy" w starciu z beniaminkiem liczą na przełamanie złej passy.

Zabrzanie przegrali dwa ostatnie mecze, z Wisłą Kraków u siebie 0-1 i w poniedziałek w Płocku z "Nafciarzami" również w takim samym stosunku. Rywalom dało to utrzymanie w Ekstraklasie.     

Reklama

Jakie nastroje panują w ekipie Górnika przed spotkaniem z Rakowem? - Nastroje są mieszane. Jest podenerwowanie po ostatnich porażkach i chcemy zrekompensować to naszym kibicom, żeby teraz punkty zostały u nas - mówi w rozmowie z klubowymi mediami Górnika Paweł Bochniewicz, lider linii defensywnej zespołu z Zabrza, który w ostatnich meczach, pod nieobecność od pierwszych minut Igora Angulo czy Szymona Matuszka, jest kapitanem drużyny.

Po 34 kolejkach Raków o trzy punkty wyprzedza Górnika. - Spoglądamy na tabelę i wiadomo, chcemy w tej drugiej grupie skończyć na jak najwyższym miejscu. Jak jednak przed każdym ligowym meczem, każde spotkanie chcemy rozstrzygnąć na swoją korzyść, a na koniec będziemy wszystko sumowali i zobaczymy, na którym miejscu skończymy rozgrywki - mówi "Bochen".

W tym sezonie oba zespoły mierzyły się dwukrotnie. W sierpniu w Zabrzu Górnik wygrał 1-0 po samobójczym trafieniu Igora Sapały. W grudniu w Bełchatowie lepszy był Raków, który zwyciężył 2-1.

- Nie było to udane spotkanie w naszym wykonaniu, ale nie rozpatrywałbym wszystkiego w ramach rewanżu, a tego, że to kolejne mecz. Czy to Raków czy potem Arka, to chcemy, żeby nasi kibice cieszyli się ze zdobycia przez nas trzech punktów - zaznacza Bochniewicz.

W Zabrzu cieszą się z tego, że grają u siebie. Wieczorem na Stadionie im. Ernesta Pohla powinno się pojawić ponad 4 tysiące kibiców. - Nawet te 25 proc., które może wejść na stadion, to robi bardzo dużą różnicę. Wiemy jak grało się bez kibiców. Ja ze swojej strony mogę tylko zaprosić fanów na to spotkanie u nas. Damy z siebie wszystko. Warto przyjść na stadion i nas wspierać - podkreśla przed piątkowym starciem z częstochowianami obrońca Górnika.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje