Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Górnik Zabrze. Marcin Brosz się tłumaczy z zawieszeń: To są po prostu emocje

Trener piłkarzy beniaminka Ekstraklasy Górnika Zabrze Marcin Brosz dwa z siedmiu meczów sezonu obejrzał z trybun na skutek kar zawieszenia. - Takie dwa spotkania oglądane z trybun w krótkim odstępie czasu nie zdarzyły mi się nigdy wcześniej - podkreśla.

Brosza zabrakło na ławce rezerwowych podczas pierwszej kolejki, kiedy Górnik u siebie pokonał mistrza Polski Legię Warszawa 3-1, oraz w pojedynku z Wisłą Płock, wygranym w Zabrzu 4-0.

Pierwsza kara była efektem zachowania szkoleniowca w meczu kończącym poprzedni sezon 1-ligowy na wyjeździe z Wisłą Puławy, druga pokłosiem nerwów w sztabie zabrzan podczas zremisowanego 3-3 pojedynku z Cracovią. Zabrzanie prowadzili w tym spotkaniu 3-1, ale w końcówce stracili dwa gole z rzutów karnych. W obu przypadkach Brosz został wysłany na trybuny.

Reklama

- Każdy przypadek jest inny. W Puławach walczyliśmy o awans i ostatnie minuty ciągnęły się nam strasznie. Rzuciliśmy wszystko na szalę zwycięstwa. Teraz w Ekstraklasie sytuacja była inna. Poniosłem konsekwencję złamania przepisów. To są po prostu emocje. Takie dwa spotkania oglądane z trybun w krótkim odstępie czasu nie zdarzyły mi się nigdy wcześniej. Najgorsze było to, że po meczu też nie mogłem przez godzinę być z zawodnikami - powiedział trener.

Podkreślił, że cieszy go, iż zespół, zarówno przeciwko Legii, jak i Wiśle Płock, mimo braku trenera na ławce dobrze zareagował. - Piłkarze wiedzieli, co mają robić, widać było wytrenowane nawyki. Skoro wygrywali beze mnie, to broni mnie chyba tylko mecz z Wisłą (3-2) - żartował.

Zabrzanie po siedmiu kolejkach zajmują szóste miejsce w tabeli z 12 punktami na koncie. Mają w drużynie lidera klasyfikacji strzeleckiej Hiszpana Igora Angulo (10 goli).

- Pozytywnie zaskoczyła mnie w tych siedmiu meczach ilość strzelonych bramek (16) i stwarzanych sytuacji, także po rzutach rożnych i wolnych.  Martwi natomiast to, że sporo tracimy (10). Mamy nad czym popracować - ocenił Brosz. Dodał, że nie obawia się strzeleckiej "zadyszki" Angulo.

- Już pierwszej lidze w ubiegłym sezonie były momenty, kiedy nie zdobywał goli. Tak bywa. Jest ważną częścią drużyny, ale pracujemy nad tym, by nasza gra ofensywna nie bazowała tylko na nim - wyjaśnił.

Angulo, wraz ze swoim rodakiem, obrońcą Górnika Dani Suarezem, poznają tajniki polskiego. - Chodzą ma lekcję, pytają, ćwiczą, ale jeszcze często przechodzą na angielski. Widać, że nasz język sprawia im mnóstwo trudności - śmiał się Brosz.

Reprezentacyjną przerwę w lidze zabrzanie wykorzystają na analizę materiały z rozegranych spotkań. - Bo w rytmie meczowym po prostu nie ma na to czasu - zauważył trener.

Przyznał, że cieszy go powołanie sześciu piłkarzy Górnika do kadr młodzieżowych. - Selekcjoner Adam Nawałka do mnie nie dzwonił, ale fakt, że ktoś mnie o to pyta, pokazuje, jak zmienił się Górnik, jaki postęp zrobili nasi zawodnicy. Chcielibyśmy, aby dobijali się do bram pierwszej reprezentacji. Zdajemy sobie sprawę z tego, iż droga jest jedna - ciężka praca na treningach i cotygodniowe mecze ligowe - ocenił.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje