Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 2-2 w 11. kolejce Ekstraklasy

Kolejne dwie bramki najskuteczniejszego w Ekstraklasie Nemanji Nikolicia dały Legii tylko punkt w wyjazdowym meczu z Górnikiem, który skończył się wynikiem 2-2. Na swoim koncie napastnik warszawskiego zespołu ma już 12 goli. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę, po tym jak czerwoną kartkę w 80 minucie zobaczył Aleksander Kwiek. Mecz w Zabrzu był też chyba pożegnaniem Henninga Berga, z funkcją trenera Legii.

Po ponad czterech latach, na przebudowywanym stadionie w Zabrzu, ponownie zasiadło ponad 8 tysięcy fanów. Na trybuny wróciła też orkiestra dęta kopalni Makoszowy. 

Kibice od pierwszej minuty oglądali emocjonujące spotkanie. Już w 2. minucie w dobrej sytuacji znalazł się skrzydłowy Górnika Roman Gergel, ale nie opanował piłki. Legia odpowiedziała akcją duetu Rafał Makowski - Tomasz Jodłowiec. Zabrzan w tej sytuacji uratował Adam Danch wybijając piłkę sprzed linii bramkowej.   

W chwilę później gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenie. Aleksander Kwiek dokładnie dograł z rzutu rożnego na głowę Adama Dancha. Lot uderzonej przez kapitana Górnika piłki zmienił jeszcze Ołeksandr Szeweluchin i Duszan Kuciak musiał skapitulować. 

Reklama

Zaraz potem wysoki Ukrainiec ponownie mógł się wpisać na listę strzelców. Niczym rasowy snajper znalazł się w polu karnym, ale z pięciu metrów minimalnie chybił. 

Legii udało się wyrównać w 20. minucie. Rozpędzonego Łukasza Brozia w polu karnym zahaczył Łukasz Madej i sędzia Tomasz Musiał wskazał na jedenasty metr. Karnego pewnie wykorzystał Nemanja Nikolić. 

Zabrzanie dalej jednak atakowali i kilkanaście minut później znowu wyszli na prowadzenie. Ponowne dośrodkowanie Kwieka z prawej strony, tyle że tym razem z rzutu wolnego, trafiło do 38-letniego Radosława Sobolewskiego, który z kilku metrów zaskoczył bramkarza gości. Legioniści odpowiedzieli groźnym, ale niecelnym strzałem głową w wykonaniu Guilherme. W 40. minucie było już jednak 2-2. Długie podanie Jakuba Rzeźniczaka przejął Nikolić i strzałem w długi róg zaskoczył Grzegorza Kasprzika. Nie pomogły protesty zawodników Górnika, którzy sygnalizowali pozycję spaloną reprezentanta Węgier. 

Nerwowo zrobiło się w końcówce pierwszej części. Najpierw sędzia Musiał podyktował wolnego dla legionistów tuż przed linią pola karnego, za faul na Guilherme. Nikolić jednak przestrzelił. W chwilę później boisko opuścił Michał Kucharczyk. Skrzydłowy Legii miał powiedzieć coś niecenzuralnego w kierunku trenera Berga. 

Po przerwie tempo gry znacznie siadło. Nie było już tak ciekawie i emocjonująco, jak wcześniej. Oba zespoły skupiły się na uważniejszej grze w defensywie, a szczególnie dotyczyło to gospodarzy. Przewaga gości rosła z minuty na minutę, jednak piłkarze z Warszawy nie potrafili sobie stworzyć dobrej okazji. 

W 54. minucie niecelnie główkował Jodłowie. W 66. minucie obrońcom zabrzan udało się zablokować groźne dośrodkowanie Tomasza Brzyskiego, a cztery minuty później przestrzelił Aleksandar Prijović.  

W jedenastce z Zabrza, po zejściu z boiska Macieja Korzyma, w ataku biegał Gergel, ale w pojedynkę niewiele mógł zdziałać. Na dodatek od 80. minuty miejscowym przyszło grać w osłabieniu po tym, jak za faul na Ivanie Trickovskim drugą żółtą, a konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył Kwiek. 

W końcówce obrońcy Górnika ofiarnie blokowali strzały piłkarzy Legii. W 86. minucie na bramkę gospodarzy wypalił rezerwowy Ondrej Duda, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła cel. Już w doliczonym czasie Kasprzik zdołał jeszcze obronić uderzenie słowackiego napastnika. Ostatecznie skończyło się więc na wyniku 2-2. 

Mecz w Zabrzu był najprawdopodobniej ostatnim, w którym Legię prowadził Henning Berg. Jego miejsce na ławce stołecznego zespołu ma zająć Rosjanin Stanisław Czerczesow, który już jest w Polsce. Dodajmy, że podobna sytuacja miała miejsce w grudniu 2013. Wtedy, po porażce z Górnikiem w Zabrzu w 1/8 Pucharu Polski pracę stracił Jan Urban, a zastąpił go właśnie Berg.     

Z Zabrza Michał Zichlarz

Ekstraklasa - zobacz tabelę, wyniki, strzelców i terminarz

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 2-2

Bramki: 1-0 Ołeksandr Szeweluchin (5.) 1-1 Nemanja Nikolić (20. z karnego) 2-1 Radosław Sobolewski (31.) 2-2 Nemanja Nikolić (40.) 

Żółte kartki: Pawel Widanow, Aleksander Kwiek, Grzegorz Kasprzik - Górnik. Guilherme - Legia. 

Czerwona kartka: Kwiek - Górnik.  

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 8500 

Górnik: Grzegorz Kasprzik - Pawel Widanow, Bartosz Kopacz, Adam Danch, Ołeksandr Szeweluchin, Rafał Kosznik - Roman Gergel, Radosław Sobolewski (74. Mariusz Przybylski), Aleksander Kwiek, Łukasz Madej (77. Armin Ćerimagić) - Maciej Korzym (58. Mariusz Magiera). 

Legia: Duszan Kuciak - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Tomasz Brzyski - Guilherme (58. Ondrej Duda), Tomasz Jodłowiec, Rafał Makowski (81. Stojan Vranjes), Michał Kucharczyk (43. Ivan Trickovski) - Aleksandar Prijović, Nemanja Nikolić. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje