Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Górnik Zabrze - Legia. Igor Angulo ma dobre wspomnienia z meczu z Legią. "Pełna mobilizacja”

W Zabrzu szykują się do meczu z liderem Ekstraklasy. Górnik stracił już wprawdzie szanse awansu do grupy mistrzowskiej, ale zamierza walczyć o ważne punkty, żeby szybko zapewnić sobie utrzymanie w gronie najlepszych.

Na zakończenie sezonu zasadniczego Górnik zmierzą się z Legią na stadionie im. Ernesta Pohla. Gospodarze mają porachunki do wyrównania, bo jesienią polegli przy Łazienkowskiej aż 1-5.

- Wiadomo, to dla nas bardzo ważne spotkanie. To też ważna gra dla naszych kibiców, bo oba kluby należą do najbardziej utytułowanych w Polsce. Walczymy o trzy punkty, o to, żeby zachować bezpieczny dystans nad zespołami z miejsc spadkowych - mówi przed jutrzejszym spotkaniem w rozmowie z klubowymi mediami Igor Angulo.

Dla króla strzelców Ekstraklasy mecze z Legią zawsze miały ważne znaczenie. To właśnie w spotkaniu z legionistami debiutował w barwach Górnika. Było to w sierpniu 2016 roku, kiedy to w 1/16 Pucharu Polski, po spadku z Ekstraklasy, zabrzanie wygrali u siebie po świetnym meczu 3-2. Angulo w 80. minucie zastąpił na boisku Konrada Nowaka.

Reklama

Rok później "Górnicy", w swoim pierwszym spotkaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej pokonali Legię 3-1, a Bask dwa razy wpisał się na listę strzelców (lipiec 2017).

- Mam nadzieję, że będzie ono podobne jak w moim pierwszym meczu w Ekstraklasie z Legią przed trzema laty, kiedy wygraliśmy, a ja wpisałem się na listę strzelców. Życzyłbym sobie, żeby teraz było podobnie - mówi z uśmiechem.

Po restarcie Ekstraklasy zabrzanie, to najwięcej biegająca jedenastka na ligowych boiskach. 123 km w meczu z ŁKS, aż 125 kilometrów w meczu z Lechią. 

- Rzeczywiście te liczby są dobre. Każdy z nas wkłada wiele wysiłku w ligowe spotkania. Fizycznie czujemy się dobrze przygotowani, ale futbol to nie tylko bieganie, to wiele innych aspektów - mówi Angulo. 

- Trzeba kontynuować to, co robimy i dalej ciężko pracować. Mamy nadzieję na podtrzymanie dobrej passy u siebie. Na wyjeździe mamy kłopoty, ale w domu idzie nam bardzo dobrze. Szkoda, że nie będzie z nami naszych kibiców, no ale nic, pozostaje nam walczyć bez nich - dodaje "Angulo-gol", który w tym sezonie na koncie ma, póki co, 11 trafień.

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje