Reklama

Reklama

Górnik Zabrze - Korona Kielce 2-2 w meczu 35. kolejki Ekstraklasy

Górnik Zabrze miał szansę wskoczyć na podium Ekstraklasy. Beniaminek imponująco zaczął mecz z Koroną Kielce w 35. kolejce, ale zakończyło się podziałem punktów po remisie 2-2. Zabrzanie zajmują czwartą lokatę i są coraz bliżej pucharów.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Korona Kielce

Zapis relacji z meczu Górnik - Korona na urządzenia mobilne

Lepszego otwarcia meczu piłkarze Górnika i fani w Zabrzu nie mogli sobie wymarzyć. Minęło zaledwie 18 sekund gry, gdy Marcin Urynowicz posłał piłkę do bramki Korony. To najszybszy gol w bieżącym sezonie Ekstraklasy.

Reklama

Goście rozpoczęli mecz na takim luzie, że od razu musieli odrabiać straty. Kieleccy obrońcy podawali sobie piłkę, gdy do akcji wkroczył Urynowicz, uprzedził Radka Dejmka i trafił precyzyjnie przy słupku z 18 metrów.

Mylił się jednak ten, kto pomyślał, że taki obrót sprawy załamie podopiecznych Gina Lettieriego. Szkoleniowiec Korony wymienił pół składu po laniu od Wisły Kraków. Dodatkowo Jacek Kiełb poprosił trenera, aby nie zabierał go do Zabrza, gdyż głowę ma zaprzątniętą przedłużającymi się i niełatwymi negocjacjami w sprawie nowego kontraktu.

Do wyjściowego składu Górnika po kontuzji wrócił Igor Angulo, ale w pierwszej połowie nie błyszczał. Za to do gry wzięła się Korona i szybko odwróciła losy meczu. Kielczanie mają sposób na zabrzan. Nie przegrali z nimi sześciu poprzednich spotkań.

Najpierw szczęścia próbował Marcin Cebula, ale nie przymierzył dokładnie w okienko. W 21. minucie Nika Kaczarawa "tańczył" w polu karnym z piłkarzami Górnika, a ci tylko się przyglądali. W końcu Gruzin podał z linii końcowej, a Elia Soriano z bliska wpakował piłkę do siatki.

Minęło siedem minut, a goście byli już na prowadzeniu. Tym razem Zlatko Janjić znakomitym prostopadłym podaniem obsłużył Kena Kallaste. Ten zagrał mocno wzdłuż bramki, a Soriano dołożył tylko nogę i Korona zdobyła drugą bramkę, uciszając trybuny w Zabrzu - już nie tak pełne jak na początku sezonu, mimo że Górnik gra o puchary.

Podopieczni Marcina Brosza próbowali przejąć inicjatywę w ostatnim fragmencie pierwszej połowy, ale zdecydowania w polu karnym nie wykazali Angulo i Damian Kądzior. Do przerwy 1-2.

Po wznowieniu gry Górnik mocnej przycisnął. Dośrodkowania Rafała Kurzawy siały popłoch przed bramką Zatana Alomerovicia, a po jego podaniu z rzutu rożnego Dani Suarez główkował i pomylił się o centymetry.

W 58. minucie zabrzanie doprowadzili do remisu. Kurzawa wrzucił z autu, Szymon Żurkowski długo trzymał piłkę, w końcu miękko dośrodkował. Paweł Bochniewicz skoczył wyżej od Piotra Malarczyka i zrobiło się 2-2.

W kolejnych minutach znów poderwała się Korona. Kielczanie dłużej utrzymywali się przy piłce (58-42 proc.). Wprowadzony w drugiej połowie Mateusz Możdżeń był bliski zdobycia bramki, ale nieznacznie chybił z kilkunastu metrów.

W końcówce jeszcze raz zaatakował Górnik, ale znów nie był w stanie zadać Koronie decydującego ciosu.

Górnik Zabrze - Korona Kielce 2-2 (1-2)

Bramki: 1-0 Marcin Urynowicz (1.), 1-1 Elia Soriano (21.), 1-2 Elia Soriano (28.), 2-2 Paweł Bochniewicz (58.)

Żółte kartki - Górnik Zabrze: Adrian Gryszkiewicz, Szymon Żurkowski. Korona Kielce: Zlatko Janjić, Radek Dejmek, Mateusz Możdżeń.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski. Widzów: 15 261.

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Mateusz Wieteska, Dani Suarez (79. Adam Wolniewicz), Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz - Damian Kądzior, Szymon Żurkowski (76. Wojciech Hajda), Szymon Matuszek, Rafał Kurzawa - Marcin Urynowicz (74. Daniel Smuga), Igor Angulo.

Korona Kielce: Zlatan Alomerović - Michael Gardawski, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Ken Kallaste - Marcin Cebula (88. Łukasz Kosakiewicz), Oliver Petrak (68. Mateusz Możdżeń), Adnan Kovaczević, Zlatko Janjić - Nika Kaczarawa, Elia Soriano (85. Nabil Aankour).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy mistrzowskiej

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy spadkowej

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL