Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Górnik Zabrze. Klubowa legenda: Nie przystoi tak grać

Za piłkarzami Górnika kiepska ligowa inauguracja i porażka z Pogonią w Szczecinie. Martwią się kibice klubu z Zabrza, martwią jego byli zawodnicy, jak choćby Jan Kowalski, w przeszłości znakomity zawodnik, który potem – jako jedyna osoba – prowadził górniczą jedenastkę aż pięć razy.

W przegranym starciu w niedzielę z "Portowcami" piłkarze Górnika rozczarowali, oddając w przeciągu całego spotkania zaledwie jeden celny strzał. Jak ocenia ten mecz Jan Kowalski, który z Górnikiem jako piłkarz zdobywał mistrzostwo Polski siedem razy, a potem przez wiele lat opiekował się pierwszą drużyną?

- Byłem zaskoczony in minus. Przede wszystkim myślałem, że w tym spotkaniu Górnik zagra lepiej, niż to pokazał. W pierwszej połowie kompletnie nic, w drugiej było już może lepiej, ale dla takiego klubu jak Górnik, to nie przystoi tak grać. Wierzę jednak, że w kolejnych grach to wszystko będzie wyglądało znacznie lepiej - podkreśla jedna z wielkich legend górniczego klubu i były reprezentant Polski.

Reklama

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Zdaniem Jana Kowalskiego potrzeba jest jednak cierpliwość, bo wiele zmian, do jakich doszło w Górniku latem, nie może pozostać bez wpływu na to, jak drużyna będzie się prezentowała w najbliższym czasie. Już w piątek zresztą okazja do poprawy, bo zabrzanie u siebie mierzą się z Lechem Poznań, który na inaugurację też zawiódł, ledwie remisując u siebie z beniaminkiem Radomiakiem.

- Trener Jan Urban jest na tyle doświadczonym szkoleniowcem, który przecież prowadził niejeden klub, że znajdzie jakieś rozwiązanie. Z pewnością przeanalizują wszystko, dlaczego tak ostatnio grali, bo my wszyscy oczekiwaliśmy dobrej gry ze strony Górnika, a tego nie było. Z Banikiem ta pierwsza połowa w meczu sparingowym przed ligą była bardzo dobra, zespół utrzymywał się przy piłce, kreował sytuacje. Że przegrali 1-3 to było mało ważne. Istotne dla mnie w tym spotkaniu było to, że była jakaś gra. Tymczasem z Pogonią nie wyglądało to dobrze, ale jak mówię, trzeba odczekać i być cierpliwym - podkreśla legenda Górnika.

Michał Zichlarz 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy