Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (5 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)

Górnik Zabrze. Już szukają zastępcy Bochniewicza na środek obrony

Praktycznie przesądzone odejście Pawła Bochniewicza do holenderskiego SC Heerenveen sprawia, że sztab szkoleniowy Górnika musi myśleć nad tym, jak zastąpić lidera formacji defensywnej zabrzańskiej jedenastki. Kandydaci na to miejsce są.

24-letni Bochniewicz ma trafić do klubu z Eredivisie na dniach. W Zabrzu nie chcą komentować transferowych rozmów, ale są one bardzo zaawansowane. Do klubu z Heerenveen były młodzieżowy reprezentant Polski ma trafić za sporą sumę, bo 1,4 miliona euro. Będzie to jeden z klubowych rekordów górniczego klubu. Wysoki środkowy obrońca pojawi się w Holandii już jutro, tyle że z reprezentacją Polski, którą w piątek w Amsterdamie czeka spotkanie w Lidze Narodów. Wszystkie szczegóły mają być dopinane już po reprezentacyjnej przerwie.       

Reklama

Bochniewicz znalazł się w Zabrzu zimą 2018 roku, kiedy zespół szukał wzmocnień po słabej rundzie jesiennej. Z miejsca stał się jednym z wiodących obrońców drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza. Na swoim koncie ma 83 mecze i cztery gole. Imponuje formą na początku tego sezonu. Po odejściu z Górnika Igora Angulo i Szymona Matuszka przejął kapitańską opaskę Górnika, a w trzech meczach bieżących rozgrywek strzelił dwa gole. Jednego w pucharowym meczu z Jagiellonią Białystok (3-1), a kolejnego także głową, w ostatniej wygranej ze Stalą w Mielcu (2-0).

Jego odejście do Heerenveen, to szansa na "wskoczenie" do podstawowego składu dla innych graczy, a przede wszystkim dla Michała Koja. W poprzednim sezonie ten doświadczony obrońca wystąpił w ledwie dziesięciu grach, w których zdobył jednego gola. To i tak lepiej niż Adrian Gryszkiewicz, który obecne rozgrywki - przy zmianie sposobu gry zespołu i występów trójką środkowych obrońców - zaczął w podstawowym składzie, ale ubiegły sezon zakończył z ledwie jedną grą na koncie.

Pod tym kątem lepszy był nawet absolutny debiutant Aleksander Paluszek (2 mecze). Z grą tego 19-letniego środkowego obrońcy też wiąże się w Zabrzu spore nadzieje, bo młodzian pokazał, że nie boi się wyzwań i nie ma kompleksów. W tej sytuacji trener Marcin Brosz, nawet przy kontynuacji gry trójką środkowych obrońców, co dobrze na razie funkcjonuje, ma pole manewru.

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Paweł Bochniewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama