Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok. Koncert Jimeneza! Przerwali złą serię

Po siedmiu meczach bez ligowego zwycięstwa i trzech porażkach z rzędu, zabrzanie przerywają złą dla siebie passe w starciu z Jagiellonią. „Górnicy” pokonali białostocczan u siebie 3-1, a dwa gole i jedną asystę zaliczył Jesus Jimenez. Dzięki wygranej zabrzanie awansowali na 9 miejsce w ligowej tabeli.

Zobacz zapis relacji tekstowej z meczu Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok

Zabrzan na boisko w roli kapitana wyprowadził Martin Chudy, dla którego dzisiejsze spotkanie było 83 kolejnym występem w Ekstraklasie bez opuszczonej minuty! Jego seria zaczęła się w lutym 2019 roku.  Gospodarze zaczęli od ofensywnej akcji, ale piłka po strzale Erika Janży została zablokowana, a Alasana Manneh w powtórce przestrzelił. W odpowiedzi jeszcze groźniej było pod drugą bramką. Z prawej strony "wypalił" Jesus Imaz, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki "Górników".

Reklama

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok. Asysta na urodziny

Początek był bardzo ciekawy, bo akcja przenosiła się spod jednego pola karnego pod drugie. W 9 minucie po składnej akcji celnie uderzał Jesus Jimenz, ale młody Xavier Dziekoński był na miejscu. Potem przewrotką próbował uderzać Myroslav Mazur, ale Chudy złapał piłkę.

Po kwadransie było 1-0 dla "Jagi"! Obrońcami Górnika "zakręcił" obchodzący dzisiaj swoje 27 urodziny Bartosz Kwiecień. Uderzył celnie, bramkarz zabrzan odbił piłkę, a tam z kilku metrów do siatki głową dobił ją Jakov Puljić. Dla Chorwata to 10 bramka w sezonie.  

Jedenastka prowadzona przez Marcina Brosza starała się atakować, ale nic z tego nie wychodziło, bo brakowało celności oraz dokładności. W 21 minucie ładnie z woleja zza pola karnego strzelał Gambijczyk Manneh, ale futbolówka minęła cel. Dokładnie w końcu kilka minut później po rzucie rożnym przymierzył głową Adrian Gryszkiewicz, ale bramkarz białostocczan interweniował bez zarzutu. W końcu zrobiło się jednak 1-1! Kapitalnym prostopadłym podanie popisał się widoczny Manneh. Wypuszczony w bój Jimenez łatwo wygrał pojedynek ze słabo interweniującym Błażejem Augustynem i technicznym strzałem zdobył swojego 11 gola w tym sezonie. Sprawiedliwości stało się zadość, bo zabrzanie na tego gola zasłużyli. 

W 33 minucie kolejny błąd popełnia Przemysław Wiśniewski. Chudy interweniuje poza polem karnym, ale fauluje przy tym Bartosza Bidę. Kończy się na żółtej kartce dla Słowaka i rzucie wolnym dla jedenastki z Podlasia, z którego jednak nic nie wyniknęło. Mecz był szybki i żywy, mógł się podobać.  

Kilka minut po bramce celnie strzelił Alex Sobczyk, ale Dziekoński sparował pikę na kolejnego rożnego dla miejscowych. Potem o mało co do siatki nie trafił młodzieżowiec Bida. Piłka o centymetry minęła bramkę Górnika. Na przerwę obie drużyny schodziło z bramkowym remisem.

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok. Ręka Augustyna

Po przewie nie było już tak ciekawie jak wcześniej. W 52 minucie fatalnie piłkę wyprowadził Chudy. Goście przejęli futbolówkę, strzelał Puljić, ale skończyło się na słupku. Chorwat tylko złapał się za głowę. U "Górników" brakowało determinacji w grze, jak było to w I połowie. Nie znaczy to jednak, że zabrzanie nie dążyli do przełamania 7 kolejnych ligowych gier bez porażki. 

Przed niespełna godziną gry boisko musiał opuścić dobrze grający Taras Romanczuk. Wszystko z powodu urazu kapitana jedenastki Jagiellonii.  Jego miejsce zajął Martin Pospiszil. W 62 minucie po akcji Sobczyka piłka trafia w rękę Augustyna i prowadzący mecz Tomasz Kwiatkowski wskazuje na rzut karny! Jedenastkę na gola pewnie zamienia Jimenez. W odpowiedzi głową minimalnie niecelnie uderzał Bida. W 71 minucie było już 3-1 dla "Górników"! Pokazową akcję przeprowadził najlepszy na boisku Jimenez. Kapitalnie dośrodkował z lewej strony na głowę Sobczyka, który z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Zaraz po strzelonym golu Sobczyk... opuścił boisko. Zastąpił go Richmond Boakye, który w 79 minucie - jak w poniedziałek z Cracovią - trafił piłką po strzale głową w poprzeczkę. Pech napastnika z Ghany, który nie potrafi się wstrzelić w Ekstraklasie.     

Górnik wygrywa, ma na koncie 36 punktów i jest póki co na 9 miejscu w ligowej tabeli. Tutaj warto przypomnieć, że sezon drużyna trenera Brosza zaczęła od wygranej 3-1 właśnie z "Jagą". Było to w połowie sierpnia w meczu I rundy Pucharu Polski.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Michał Zichlarz  

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Jakov Puljić (15.), 1-1 Jesus Jimenez, (29.), 2-1 Jimenez (64. karny), 3-1 Alex Sobczyk (71.)  

Żółte kartki: Przemysław Wiśniewski, Martin Chudy - Górnik.  Myroslav Mazur - Jagiellonia.

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). 

Górnik: Martin Chudy - Dariusz Pawłowski, Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz - Giannis Masouras (73. Roman Prochazka), Norbert Wojtuszek, Alasana Manneh, Bartosz Nowak, Erik Janża - Jesus Jimenez, Alex Sobczyk (73. Richmond Boakye).

Jagiellonia: Xavier Dziekoński - Bogdan Tiru (78. Maciej Twarowski), Błażej Augustyn, Myroslav Mazur, Bartłomiej Wdowik (78. Kristopher Twardek) - Tomasz Przikryl, Taras Romanczuk (57. Martin Pospiszil), Bartosz Kwiecień (65. Ariel Borysiuk), Bartosz Bida (78. Konrad Wrzesiński) - Jakov Puljić, Jesus Imaz.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama