Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Górnik Zabrze. Erik Janża zagrał 2000 minut i jego kontrakt został przedłużony

To był ważny mecz dla słoweńskiego wahadłowego Górnika Zabrze Erika Janży. Wybiegając na mecz z Pogonią w Szczecinie było wiadomo, że przekroczy liczbę 2000 minut na boiskach Ekstraklasy w tym sezonie, co jest równoznaczne z przedłużeniem kontraktu z górniczym klubem.

27-letni Słoweniec trafił do Górnika latem 2019 roku. Zabrzanie szukali akurat zawodnika na lewą stronę obrony i Janża, który ma spore międzynarodowe doświadczenie, bo grał m.in. w NK Maribor, z którym zdobył mistrzostwo swojego kraju, a także w cypryjskim Pafos i chorwackim Osijek, szybko wpasował się do drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza.

Jego mocną stroną są asysty, tych w Górniku na koncie nazbierało mu się w sumie 12. Bardzo dobry był dla niego poprzedni sezon, kiedy to zaliczył 8 asyst, należąc pod tym względem do najlepszych w lidze. Z Górnika trafił nawet do słoweńskiej kadry, gdzie powołał go sam Matjaż Kek. 

Reklama

Rok temu mówiło się, że może trafić do holenderskiego ADO Den Haag. Kilka miesięcy temu spekulowano, że może to być Lech Poznań. Tymczasem zapis w kontrakcie sprawił, że dalej będzie grał w Górniku. Do tego, żeby kończąca się z końcem czerwca umowa została prolongowana o kolejny sezon, Janża potrzebował spędzenia na boiskach Ekstraklasy 2000 minut. Przed meczem w Szczecinie we wtorek tych minut na koncie miał 1973 i formalnością było przekroczenie odpowiedniej granicy. Tak też się stało. Janża z Pogonią zagrał cały mecz. Powodów do radości nie miał, bo gospodarze po trafieniu Rafała Kurzawy w pierwszej połowie wygrali 1-0.  

Janża już może myśleć o kolejnym sezonie w Zabrzu. - Dobrze mi się tutaj gra, lubię klub, kibiców i liczę oraz trzymam kciuki, żeby jak najszybciej wrócili na trybuny stadionu, bo mocno potrzebujemy ich wsparcia - podkreśla zawodnik. Liczbę 2000 minut przekroczyłby szybciej, ale pod koniec zeszłego roku, jak wielu innych ligowych graczy przeszedł koronawirusa i licznik gier się zatrzymał. W tym roku gra już regularnie i podobnie będzie z pewnością w sezonie 2021/22.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO BP Ekstraklasy

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama