Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Górnik Zabrze. Dziurawa obrona ligowej rewelacji. „Trzeba popatrzeć na to spokojnie”

Mimo trzech kolejnych porażek z rzędu i jednego punktu w czterech ostatnich ligowych grach, Górnik Zabrze dalej jest w ścisłej ligowej czołówce. W najgorszym razie, po 22 ligowych kolejkach, zespół prowadzony przez Marcina Brosz będzie na czwartym miejscu.

Wychwalani za wiele meczów z pierwszej części sezonu "Górnicy", od początku grudnia są w słabszej formie. W czterech ostatnich ligowych grach zdobyli ledwie punkt. Kibiców 14-krotnego mistrza Polski martwi duża ilość straconych bramek, bo aż 36. Tyle samo na koncie start ma tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która wiosną będzie walczyła o pozostanie w Ekstraklasie.

Górnik stracił już więcej bramek, niż w całym zeszłym sezonie w I lidze. Wtedy, w 34 grach zabrzanie zainkasowali od rywali 34 trafienia, teraz już o dwa więcej. Tylko w dwóch ostatnich grach z Cracovią i Wisłą Płock tych goli stracili aż osiem!
Na usprawiedliwienie młodego zespołu z Zabrza trzeba dodać, że w piątek w Płocku, w przegranym 2-4 spotkaniu z Wisłą, obrona grała w mocno eksperymentalnym składzie. Nie było pauzujących za kartki środkowych obrońców: Daniego Suareza i Mateusza Wieteski, nie grał też kontuzjowany Michał Koj, a w wyjściowym zestawieniu pojawiło się dwóch debiutantów: Paweł Bochniewicz oraz ledwie 18-letni Adrian Gryszkiewicz.

Reklama

- Spokojnie popatrzyłbym na wszystko. Trzeba popatrzeć na osłabienie, w jakim zespół zagrał w Płocku. To młody zespół i nie ma co wymagać od niego nie wiadomo czego, ale z drugiej strony trzeba powiedzieć, że popełnionych zostało za dużo błędów. W Ekstraklasie nie można tracić takich bramek, jak te, które zespół zainkasował w spotkaniu z Wisłą - mówi Jan Kowalski, jedna z legend Górnika, wielokrotny mistrz Polski jako piłkarz, który później, jako jedyny pięciokrotnie prowadził też pierwszy zespół z Zabrza.

Za tydzień, w kolejnej ligowej grze z Bruk-Bet Termalika Nieciecza, powinno być lepiej. - Wracają Suarez z Wieteską, którym też wprawdzie przydarzają się błędy, ale są o klasę lepsi od tych, którzy grali teraz. Spokojnie trzeba popatrzeć na wszystko, bo Górnik to młoda drużyna. Niech ludzie nie myślą, że wszystko będzie dobrze funkcjonowało cały czas. Jak ten zespół będzie w czołowej ósemce, to będzie to sukces dla tych młodych zawodników - podkreśla legenda Górnika.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy