Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Górnik Zabrze - Cracovia 0-2 w 13. kolejce PKO Ekstraklasy

Cracovia nie dała rozwinąć skrzydeł będącemu ostatnio w dobrej formie Górnikowi i wygrała na jego terenie 2-0. Do przerwy z jedenastki trafił Pelle van Amersfoort, a w drugiej części kolejnego gola dołożył dobrze grający Michal Siplak.

"Pasy" do meczu z dobrze prezentującymi się ostatnio zabrzanami przystąpiły bez swojego kapitana i jednego z liderów Sergiu Hanki, którego nie było w meczowej kadrze. Skrzydłowego z Rumunii zastąpił Michael Gardawski. W Górniku do gry w podstawowym składzie wrócił Roman Prochazka, ostatnio tylko rezerwowy.

Zaczęło się od akcji Brazylijczyków w krakowskim zespole Rivaldinho i wywrotki w polu karnym Thiago, ale sędzia Bartosz Frankowski nie dopatrzył się przewinienia w polu karnym gospodarzy. Od początku nie brakowało walki z obu stron, a arbiter co rusz musiał używać gwizdka. W pierwszych minutach optyczna przewaga była po stronie gości, którzy lepiej operowali piłką i starali się atakować czy to lewą stroną, gdzie grał ofensywnie ustawiony Michal Siplak czy z prawej, gdzie starał się Thiago.

Reklama

Zabrzanie "odgryźli" się atakiem z 9 minuty, kiedy przed bramką znalazł się Bartosz Nowak, ale pewnie interweniował Karol Niemczycki. Kilka minut później próbował Piotr Krawczyk, który po golu w Płocku w poniedziałek dostał szansę od pierwszej minuty, ale został zablokowany przez obrońców z Krakowa i skończyło się tylko na rzucie rożnym.  

Przez kolejne minuty, przy mroźnej pogodzie, na boisku niewiele się działo. Ambicji obu drużynom nie można było odmówić, ale brakowało składnych akcji. Na taką trzeba było czekać do 21 minuty. Z prawej strony dobrze dośrodkował aktywny Thiago, a Siplak uderzył z pierwszej piłki tak, że Martin Chudy mógł ją tylko odprowadzić wzrokiem. Na jego szczęście futbolówka minęła cel. To była doskonała okazja dla "Pasów", po której mogli wyjść na prowadzenie.   

Gospodarze pierwszy celny strzał oddali po dwóch kwadransach, ale uderzenie Jesusa Jimneza było za lekkie, żeby zaskoczyć bramkarza Cracovii. W 34 minucie Krawczyk ograł Niemczyckiego, ale kąt był za ostry, żeby uderzać. Napastnik Górnika podał więc do lepiej ustawionego Bartosza Nowaka, ale ten skiksował, nie trafiając w piłkę.

W 42 minucie na bramkę miejscowych dośrodkowywał Gardawski, a piłka trafiła w rękę Giannisa Masourasa. Arbiter przerwał grę i skorzystał z wideo weryfikacji. Po niej wskazał na jedenasty metr, po którym do siatki pewnie trafił Pelle van Amersfoort. 1-0 dla krakowian!

Drugą połowę miejscowi zaczęli z jedną zmianą, Masourasa zmienił Adam Ryczkowski. W 50 minucie "wypalił" Erik Janż, ale piłka wylądowała na bocznej siatce. "Górnicy" zaczęli grać aktywniej z przodu, czego brakowało im wcześniej. Kilka minut później świetnie interweniował Przemysław Wiśniewski, który zablokował piłkę po dośrodkowaniu van Amersfoorta.

W 59 minucie kolejna dobra akcja w wykonaniu Siplaka, który nieprzepisowo został powstrzymany przez Stefanosa Evangelou. Z wolnego celnie uderzył Thiago, ale dobrze interweniował Chudy. Trzy minuty później Siplak zagrał do van Amersfoorta, który nie atakowany przez nikogo z kilkunastu metrów chybił. 

Zaraz potem było już jednak 2-0 dla krakowian! Van Amersfoort obsłużył Siplaka tak, że temu nie pozostało nic innego, jak umieścić piłkę w siatce. To pierwsze trafienia 24-letniego piłkarza ze Słowacji w tym sezonie.

Górnik nie miał pomysłu, jak zagrozić gospodarzom. Zabrzanie grali słabo i bez pomysłu. Nie pomogły też zmiany dokonywane przez trenera Marcina Brosza. W 68 minucie z wolnego celnie uderzył Nowak, ale Niemczycki pewnie złapał piłkę. W końcówce goście kontrolowali to co działo się na murawie, nie pozwalając bezradnemu rywalowi na wiele. Gospodarze szukali swoich szans przy stałych fragmentach gry, ale i z tego niewiele wychodziło. W 80 minucie szansę miał wprawdzie rezerwowy Aex Sobczyk, ale i jemu nie udało się zaskoczyć Niemczyckiego. Kilka minut później mogło być już 3-0 dla zespołu Michała Probierza, ale po główce Dawida Szymonowicza piłka przeszła obok słupka. W odpowiedzi, również po uderzeniu głową, piłka wylądowała na poprzeczce bramki Cracovii. Uderzał Wiśniewski. Potem fatalnie spudłował Jimenez. Hiszpan tylko złapał się za głowę po niecelnym w swoim wykonaniu strzale.    

Zespół z Zabrze przegrał już trzeci mecz w tej rundzie u siebie i traci przewagę nad goniącym peletonem. Z kolei "Pasy" zanotowały cenną wygraną, równając się punktami z Lechem i Lechią.

Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Cracovia 0-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Pelle van Amersfoort (43. karny), 0-2 Michal Siplak (63.)

Żółte kartki: Stefanos Evangelou, Adam Ryczkowski - Górnik. Michael Gardawski, Damir Sadiković, Filip Piszczek, Michal Siplak - Cracovia.

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). 

Górnik: Martin Chudy - Stefanos Evangelou, Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz - Giannis Masouras (46. Adam Ryczkowski), Roman Prochazka (87. Łukasz Wolsztyński), Alasana Manneh (67. Daniel Ściślak), Bartosz Nowak, Erik Janża - Piotr Krawczyk (67. Alex Sobczyk), Jesus Jimenez.

Cracovia: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Dawid Szymonowicz, Matej Rodin, Michael Gardawski (73. Tomas Vestenicky) - Thiago (75. Ivan Fiolić), Damir Sadiković, Milan Dimun, Pelle van Amersfoort, Michal Siplak - Rivaldinho (59. Filip Piszczek).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje