Reklama

Reklama

Tabela gr. E "Polskiej" :
  • 1. Szwecja (4 pkt.)
  • 2. Słowacja (3 pkt.)
  • 3. Hiszpania (2 pkt.)
  • 4. Polska (1 pkt.)

Górnik Zabrze. Chcą trenera Marcina Brosza. Kiedy decyzja?

Z końcem czerwca kontrakt z Górnikiem Zabrze kończy się Marcinowi Broszowi. Ten szkoleniowiec pracuje w klubie 14-krotnego mistrza Polski już od 5 lat. Czy będzie dalej w Zabrzu, czy jednak zdecyduje się odejść?

Część mediów już widzi trenera Brosza w Lubinie, Białymstoku czy w Wiśle Kraków. Na jego miejsce do Górnika miałby przyjść ktoś z takich szkoleniowców, jak Adam Nawałka, Jerzy Brzęczek czy Jan Urban. Tymczasem te nazwiska można między bajki włożyć. Dlaczego? Bo w obecnej sytuacji finansowej "Górników" nie stać na opłacanie takich trenerów. To po pierwsze. Po drugie działacze Górnika, jak pod koniec kwietnia mówił prezes klubu Dariusz Czernik, rozmawiają z Marcinem Broszem na temat nowego kontraktu. 

Taka rozmowa miała miejsce przed niedzielnym meczem z Lechem Poznań. Będą one kontynuowane i w najbliższych dniach. Łatwe negocjacje to na pewno nie będą, bo kiedy śląski szkoleniowiec podpisywał swój ostatni 2-letni kontrakt z Górnikiem w połowie 2019, to wszystko zostało dopięte praktycznie w ostatni momencie pod koniec czerwca tamtego roku. Jak będzie teraz przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Reklama

W Górniku chcą, żeby Brosz dalej prowadził drużynę. Choć wiosna dla zabrzan nie była najlepsza, bo drużyna zdobyła w 16 meczach zaledwie 14 punktów (najmniej z całej Ekstraklasy), to jednak kilkuletni bilans szkoleniowca w górniczym zespole jest zdecydowanie na plus. W czasie pracy Brosza w Górniku ten awansował do ekstraklasy, grał w europejskich pucharach, a nawet teraz zalicza mały sukces, bo jest w czołowej piątce klasyfikacji Pro Junior System i może liczyć na pieniężną premię. 

Takie promowanie młodych wpisane jest w filozofię Górnika i jest znakiem firmowym Brosza. To przecież za jego kadencji karierę zrobili tacy zawodnicy, jak Szymon Żurkowski, Przemysław Wiśniewski, Łukasz Wolsztyński, a do kadry narodowej trafili Damian Kądzior, Rafał Kurzawa czy w zeszłym roku Paweł Bochniewicz. W ostatnim czasie szansę dostali i wykorzystali tacy gracze, jak 19-letni Norbert Wojtuszek czy 20-latkowie, Michał Rostkowski oraz Krzysztof Kubica. To wszystko ma procentować w nowym sezonie.

Michał Zichlarz



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje