Reklama

Reklama

Górnik Zabrze. Brakuje bramek, sprowadzili Kamila Zapolnika

Jeśli chodzi o zdobyte bramki w tym sezonie w Ekstraklasie, to gorsze od rewelacyjnego w poprzednim sezonie Górnika Zabrze są tylko Pogoń Szczecin i Cracovia. W tej sytuacji w Zabrzu zdecydowali się na zakontraktowanie nowego napastnika, którym został Kamil Zapolnik z GKS-u Tychy.

W poprzednim sezonie zabrzanie w 37 ligowych grach zdobyli aż 68 bramek i pod tym względem w Ekstraklasie nikt się z nimi nie mógł równać. Mało który mecz z udziałem zespołu prowadzonego przez Marcina Brosza kończył się bez trafień. Teraz jest inaczej. "Górnicy" nie trafiają często. W siedmiu ligowych grach mają na koncie ledwie siedem goli. Tyle samo co Arka, a niewiele więcej niż zamykające tabelę Pogoń (cztery bramki) i Cracovia (trzy trafienia).

Te kłopoty w ofensywie są szczególnie widoczne, kiedy przychodzi grać na swoim stadionie. Z czterech ligowych spotkań na stadionie im. Ernesta Pohla Górnik nie wygrał jeszcze ani jednego, trzykrotnie remisując po 1-1 z Koroną Kielce, Wisłą Płock oraz w piątek z Pogonią Szczecin, a wcześniej przegrywając z liderującą Ekstraklasie Lechią Gdańsk 0-2.    

Reklama

- Czego brakuje? Brakuje bramek. Stwarzamy sytuacje czy jest gdzieś tam gra na połowie przeciwnika, ale nie ma tych goli i to jest naszą bolączką. Wiadomo, jesteśmy sportowcami i chcemy wygrać w każdym spotkaniu. Z Pogonią się nie udało, więc nie mamy powodów do satysfakcji - mówił po ostatnim meczu z "Portowcami" Szymon Matuszek, kapitan jedenastki z Zabrza, który w piątek wywalczył rzut karny, zamieniony w końcówce na bramkę przez Igora Angulo.

W tej sytuacji działacze oraz trenerzy postanowili nie czekać i zdecydowali się na transfer w samej końcówce letniego okienka transferowego. Do Górnika trafił Kamil Zapolnik. Pochodzący z Białegostoku napastnik w poprzednim sezonie zdobył dla GKS-u Tychy w I lidze osiem bramek. W tym ma na koncie dwa gole.

"Przychodzę z założeniem pomocy drużynie. Klub dał mi kredyt zaufania i mam nadzieję, że będę mógł go solidnie spłacić. W tym roku kończę 26 lat i cieszę się, że w końcu trafiłem do ekstraklasy co jest marzeniem każdego piłkarz. Chciałbym w niej zaistnieć, a nie tylko być" - cytuje pochodzącego z Białegostoku napastnika oficjalna strona Górnika.

Czas pokaże, czy będzie równie dobry, co pochodzący z tego samego miasta Damian Kądzior, który był przecież gwiazdą zabrzan w poprzednim sezonie, notując kolejne asysty i strzelając ważne bramki, których zdobył aż dziesięć. Zapolnik będzie miał szansę debiutu w Ekstraklasie za dwa tygodnie. 17 września Górnik zagra na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL