Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Górnik - Raków 4-1. Brosz wierzy w pozostanie Angulo w Zabrzu

Górnik Zabrze rozbił 4-1 Raków Częstochowa w piątkowym meczu Ekstraklasy. Dwie bramki zdobył supersnajper gospodarzy Igor Angulo. Może to jeszcze nie koniec jego przygody z Górnikiem?

Od dawna mówi się, że sprawa odejścia Hiszpana z Górnika jest przesądzona. Mówił o tym nawet sam zawodnik.

Pytany po meczu o przyszłość Angulo trener Marcin Brosz powiedział: - Igor Angulo pokazuje od lat, że jest nietuzinkowym piłkarzem i człowiekiem. Szanowanym przez kolegów i lubianym przez kibiców.

- Cały czas walczymy o to, by to nie był jego ostatni sezon w Górniku. Ta sprawa - moim zdaniem - cały czas jest jeszcze otwarta - podkreślił szkoleniowiec Górnika, który cieszył się z wysokiej wygranej.

Reklama

- Początek meczu to był fragment, który nie powinien się nam przytrafić. Cieszy to, że bardzo dobrze zareagowaliśmy. Ta stracona bramka nie wpłynęła na nasz pomysł. Dążyliśmy konsekwentnie do tego, żeby nie tylko wyrównać, ale żeby punkty zostały w Zabrzu. To pokazuje, że ten mozolnie budowany zespół powoli zaczyna funkcjonować tak, jak byśmy chcieli. To nie tylko strzelone gole, ale też utrzymywaliśmy się przy piłce, były ofiarne interwencje, strzały. To daje pozytywne spojrzenie w przyszłość. Podsumowaniem jest ta czwarta bramka - zaznaczył Brosz.

- Zagraliśmy tak, jak chcemy. Wiele rzeczy jeszcze wymaga korekt, treningów, kluczem jest kontynuacja tego, co zaczęliśmy - powiedział.

Mniej powodów do radości miał trener Rakowa Marek Papszun.

- To był emocjonujący mecz, obfitujący w sytuacje bramkowe. Niestety, większość z nich gospodarze wykorzystali. My byliśmy mocno nieskuteczni. Zabrakło mocy, pazerności i trochę pewnie też umiejętności. Dwie bramki straciliśmy w dziwnych okolicznościach, przeciwnik strzelił nam gole w banalny sposób i to boli - podkreślił szkoleniowiec gości.

- Mamy jeszcze dwa mecze i będzie się chcieli dobrze pokazać i zakończyć bardzo udany dla nas sezon lepszym wynikiem, niż dziś. Mam pretensje do moich zawodników o niewykorzystane sytuacje. Ta porażka pokazuje, ile jeszcze pracy przed tymi zawodnikami. Muszą w każdym meczu dać więcej z siebie, nie w kontekście fizycznego przygotowania, ale mentalnego nastawienia, koncentracji - podsumował.

Piotr Girczys

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje