Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Górnik - Lechia 0-2. Adrian Gryszkiewicz: Pechowo straciliśmy bramki

W Zabrzu nie mogą odżałować przegranego meczu u siebie z Lechią 0-2 w sobotę. Dla rewelacyjnej w poprzednim sezonie "górniczej" jedenastki była to pierwsza porażka w lidze. Z kolei gdańszczanie to jedyna niepokonana ekipa w Ekstraklasie w obecnych rozgrywkach. Z pięciu ligowych gier "Biało-Zieloni" trzy spotkania wygrali, a dwa zremisowali.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

W Zabrzu wszystko rozstrzygnęło się w pierwszej połowie. Najpierw w 23. minucie, po uderzeniu Karola Fili samobójcze trafienie zaliczył Paweł Bochniewicz, a potem do siatki trafił niezawodny Flavio Paixao.

- Pechowo straciliśmy bramki po swoich wybiciach lub w wyniku tego, że rywal nie był pilnowany w polu karnym. Przegraliśmy to spotkanie jako cała drużyna. Trener gości ustawił zespół tak, żeby grać skrzydłami. Co do nas, to przespaliśmy pierwszą połowę. W drugiej było trochę lepiej, ale to jeszcze nie jest to czego byśmy chcieli - komentuje Adrian Gryszkiewicz, lewy obrońca zabrzan.

Reklama

Młodego defensora Górnika zapytaliśmy co stało się w pierwszej części, kiedy zabrzanie w ciągu dziesięciu minut stracili dwie bramki. - Przy pierwszym przez nas straconym golu wybiłem piłkę przed pole karne. Na moje nieszczęście pod nogi zawodnika Lechii Gdańsk, który strzelił, no i tak padła dla nich pierwsza bramka - mówił niepocieszony 18-latek, który wiosną przebojem wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie 14-krotnego mistrza Polski.

Zabrzanie komplementowali dobrą obronę zespołu z Pomorza i pewnego między słupkami Duszana Kuciaka, który kilkoma interwencjami mocno pomógł swojej drużynie w Zabrzu. Zresztą na razie drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca straciła w rozgrywkach zaledwie jednego gola.

Z Lechią Górnik przegrał swój pierwszy mecz w Ekstraklasie w tym sezonie. - Co zrobić? Bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale tak się nie stało. Teraz już myślimy o kolejnym meczu - podkreśla Gryszkiewicz.

Po pięciu ligowych kolejkach jedenastka z Zabrza (w sobotę średnia wyjściowego składu wyniosła 23 lata) z sześcioma punktami zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Teraz przed Górnikiem mecz z Wisłą w Krakowie (w sobotę o godzinie 20.30). 

Michał Zichlarz, Zabrze

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama