Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Ekstraklasa. Angulo: Martwię się tym, że przestałem trafiać do siatki rywali

Równie interesująca jak walka o czołowe miejsca w lidze, jest rywalizacja o miano najskuteczniejszego snajpera Ekstraklasy. W pojedynku o koronę najlepszego strzelca rywalizuje dwójka świetnych napastników z Hiszpanii: Igor Angulo z Górnika Zabrze oraz Carlitos z Wisły Kraków.

W przeszłości zagraniczni zawodnicy już kilka razy byli najlepszymi strzelcami w naszej lidze. W 2003 roku klasyfikację najskuteczniejszych, z 24 golami na koncie, wygrał Serb Stanko Svitlica grający w Legii. Sześć lat później po koronę, wspólnie z Pawłem Brożkiem, sięgnął z kolei Takesure Chinyama z Zimbabwe.

Reklama

W obecnej dekadzie ta sztuka udawała się kilku innym zagranicznym napastnikom. W 2012 roku najlepszy był Łotysz Artjoms Rudnevs, rok później Słowak Robert Demjan z ledwie 14 golami na koncie, a w poprzednich dwóch sezonach najskuteczniejszy był Węgier Namanja Nikolić i ostatnio Portugalczyk Marco Paixao. Teraz będzie pewnie ktoś z Hiszpanii.

Od pierwszej do 27. kolejki klasyfikację najskuteczniejszych otwierał Angulo z Górnika, który trafiał raz za razem, a pierwszą część sezonu skończył z 19 golami na koncie. Ostatnio jednak 34-letni napastnik zaciął się, co wykorzystał jego rodak Carlitos. Trafienie w ostatnim zwycięskim meczu z Legią było oznaczone numerem 20, co oznacza, że teraz to snajper Wisły jest na czele najskuteczniejszych.  

- Jasne, że martwię się tym, że nie trafiam do siatki rywala, ale staram się nie myśleć o tym za dużo, a raczej koncentrować na codziennej pracy na treningach. Wierzę w to co robię, w zespół, w trenera i jestem przekonany, że to kwestia czasu, kiedy ponownie zacznę trafiać. Ciężko pracuję i wiem, że gole znowu przyjdą - tłumaczy Angulo.

Hiszpan trafia w meczach sparingowych, jak choćby w towarzyskim starciu z Hajdukiem Split (3-2) w sobotę tydzień temu, w lidze gola nie zdobył jednak od początku grudnia, w dziesięciu kolejnych grach. Czy trafienie z Hajdukiem pomoże w przełamaniu złej serii?

- To było tylko towarzyskie spotkanie, ale wiadomo, jak to jest z napastnikami i z ich seriami... Mam nadzieję, że ta bramka będzie początkiem kolejnych trafień - podkreśla napastnik Górnika.
W sobotę zabrzanie grają z Sandecją Nowy Sącz (godz. 15.30). Dla Angulo to wielka szansa na przełamanie złej serii. Carlitos będzie miał trudniej, bo w poniedziałek przyjdzie się mierzyć z defensywą Lecha Poznań. Rywalizacja dwóch napastników z Hiszpanii zapowiada się bardzo ciekawie i będzie trwała pewnie do ostatniej kolejki. 

Michał Zichlarz, Zabrze

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę polskiej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje