Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Adam Danch: Trzeba docenić kibiców

Po 27 kolejkach Ekstraklasy ligową tabelę zamyka jedenastka z Zabrza. Jeśli jednak chodzi o frekwencję, to 14-krotni mistrzowie Polski są w czołówce.

Wiosenna średnia na trybunach Areny Zabrze, to ponad 16 tysięcy fanów na mecz. - Proszę mi pokazać drugie miejsce w Polsce, gdzie zespół zamyka ligową tabelę, a jest tylu ludzi na trybunach - podkreśla Adam Danch, kapitan Górnika.

W dwóch ostatnich meczach zabrzan u siebie z Lechem (0-2) i Lechią (1-1) na widowni, właśnie co oddanej do użytku Areny Zabrze, zjawiło się po 12 tys. kibiców. Derby z Ruchem (0-2) w lutym obejrzało 25 tys. fanów. Daje to znacznie przekraczającą ligową średnią. Inni mogą pozazdrościć Górnikowi takiej publiki. Co innego jeśli chodzi o sportowe wyniki. Tutaj zabrzanie mają problem. Wiosną w sześciu meczach zdobyli ledwie dwa punkty. W niedzielę szczęśliwie zremisowali z Lechią, zdobywając bramkę w 88. minucie po strzale głową Bartosza Kopacza. 

- Lechia to klasowa drużyna. Na dodatek my graliśmy w dziesiątkę i goniliśmy wynik. W końcu udało się wyrównać. Dalej trzeba się starać i walczyć - podkreśla Adam Danch. Teraz przed jedenastą z Zabrza ważny mecz w sobotę na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Reklama

Michał Zichlarz, Zabrze

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje