Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Ruch - Górnik 2-2. Grzegorz Bonin: Zarząd i sponsor mają zagadkę, co teraz zrobić

Smutne pożegnanie Górnika Łęczna z Ekstraklasą. Po remisie 2-2 we wczorajszym meczu w Chorzowie z Ruchem, zespół z Lubelszczyzny, po raz drugi w swojej historii żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. – Łudziliśmy się, że Zagłębie w meczu z Arką powalczy, ale z tego co dochodzą słuchy, to chyba nie za bardzo tak było – mówił ostro, zaraz po zakończeniu meczu w Chorzowie Grzegorz Bonin, jeden z najlepszych piłkarzy zespołu z Łęcznej w tym sezonie.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Górnik bardzo dobrze zaczął wczoraj spotkanie na stadionie przy ulicy Cichej, już do przerwy strzelając dwa gole.  - Póki nie wiedzieliśmy, jaki wynik jest w Lubinie, to robiliśmy swoje. Później, kiedy kibice przerwali mecz i znaleźliśmy się w szatni, to zapalił się nam wynik meczu Arki, która prowadziła 3-1, no i mecz się dla nas zakończył -  tłumaczy Interii Bonin.

W końcówce przerwanego przez chuliganów Ruchu spotkania, które sędzia Jarosław Przybył przedłużył o 23 minuty, chorzowianie wyrównali na 2-2. Przy wygranej Arki z Zagłębiem w Lubinie 3-1, to właśnie łęcznianie i Niebiescy żegnają się w tym roku z Ekstraklasą.

- Czego zabrakło? Matematycznie na tych 37 rozegranych meczów punktów. Było tyle spotkań głupio przegranych, tyle niepotrzebnie straconych bramek. Mogło się to potoczyć zupełnie inaczej - podkreśla smutno doświadczony pomocnik.


Co dalej z klubem z Łęcznej i z przyszłością zespołu prowadzonego przez Franciszka Smudę? - Ja na emeryturę się nie wybieram - mówił zaraz po meczu w Chorzowie dziennikarzom z Lubelszczyzny popularny "Franz".

W zespole na pewno dojdzie jednak do wielkiej rewolucji. - Nie wiem jak będzie. Ja jeszcze rok mam ważny kontrakt, ale co będzie z klubem , to zarząd, sponsor mają zagadkę co teraz zrobić, żeby tak wszystko poukładać, żeby miało to ręce i nogi - podkreśla Bonin. 33-letni zawodnik, oprócz rumuńskiego obrońcy Gabriela Matei, jest jedynym, którego kontrakt obowiązuje do czerwca 2018. Reszcie piłkarzy Górnika umowy kończą się z końcem tego miesiąca. Działacze Górnika nie mają wiele czasu na podjęcie wiążących decyzji. Nowy sezon startuje przecież już za kilka tygodni.

Z Chorzowa Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Górnik Łęczna | Grzegorz Bonin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje