Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Górnik Łęczna - Wisła 0-3. Szatałow: Karny podciął nam skrzydła

Broniący się przed spadkiem Górnik Łęczna przegrał 0-3 z Wisłą Kraków w środowym meczu Ekstraklasy. - Karny podciął nam skrzydła - mówił po meczu trener Górnika Jurij Szatałow.

Wisła miała w Łęcznej aż dwa rzuty karne, ale ten pierwszy wywołał ogromne niezadowolenie wśród gospodarzy. Górnicy nie mogli pogodzić się z decyzją arbitra, a trener Szatałow w końcu został odesłany na trybuny.

- Komentarz jest zbędny - mówił po meczu niezadowolony Szatałow.

- Wszyscy widzieli jak to wyglądało do karnego. Graliśmy tak, jak chcieliśmy grać. Planowaliśmy strzelić gola z kontry, jednak nieszczęsny karny podciął nam skrzydła - stwierdził szkoleniowiec Górnika.

- Musieliśmy się otworzyć i było już po ptakach. Z Wisłą trudno grać otwartą piłkę przy naszych umiejętnościach - nie ukrywał Szatałow.

Reklama

Drużyna z Łęcznej jest w coraz gorszej sytuacji w walce o ligowy byt.

- Dopóki w teorii będą szanse na utrzymanie, to będziemy walczyć. Po to pracujemy, innego wyjścia nie ma. Na ile nas stać, na tyle będziemy grać - stwierdził Szatałow.

Więcej powodów do zadowolenia miał trener Wisły Dariusz Wdowczyk.

- Bardzo nas cieszą trzy punkty i postawa całego zespołu. Byliśmy zespołem prowadzącym grę i ważne, że nie straciliśmy bramki - mówił po meczu.

- Trudno nam było przebić się przez obronę Górnika, wymienialiśmy wiele podań i cierpliwie czekaliśmy na możliwość skutecznego wykończenia akcji - stwierdził trener "Białej Gwiazdy".

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje