Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Górnik Łęczna. Rybarski: Zdobycz punktowa nie satysfakcjonuje

- Wróciliśmy z dalekiej podróży - tak ostatni mecz z Piastem w Gliwicach (3-3) wspomina trener Górnika Łęczna Andrzej Rybarski. Uważa, że jego piłkarze generalnie nie prezentują się źle, ale zdobycz - sześć punktów - i 15. miejsce w tabeli nie mogą satysfakcjonować.

Teraz czeka łęcznian, w sobotę o godz. 15.30, kolejne trudne zadanie, bo na Arenie Lublin podejmie Koronę Kielce, która wygrała trzy ostatnie spotkania i z 16 pkt awansowała na czwartą lokatę. Górnik zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli i musi szukać punktów, zwłaszcza w roli gospodarza.

- W dotychczasowych meczach, poza najsłabszym w naszym wykonaniu występie przeciwko Jagiellonii i tej pierwszej części z Gliwic, kiedy przegrywaliśmy już 0-3, pokazujemy, że potrafimy wypracowywać sobie sytuacje, że walczymy do końca, ale zdobycz punktowa nie może nas satysfakcjonować - zaznaczył Rybarski i dodał, że jest przekonany, iż spotkanie z Koroną też będzie stało na dobrym poziomie i będzie widowiskiem satysfakcjonującym kibiców.

Reklama

W ostatnim dniu okienka transferowego kadrę Górnika uzupełniło trzech piłkarzy, którzy w nowych barwach zaprezentowali się już w Gliwicach. Najbardziej spektakularny występ zanotował debiutujący w polskiej ekstraklasie Hiszpan Javi Hernandez, którego dwa gole zdobyte w końcówce dały łęcznianom punkt. Ponieważ Hernandez, podobnie jak Brazylijczyk Gerson, posługuje się tylko językiem hiszpańskim, rolę swoistego opiekuna w zespole pełni mówiący nieźle po polsku brazylijski obrońca Leandro, który pozytywnie ocenia nowych kolegów.

- Obydwaj pokazali, że potrafią grać w piłkę, ale także zyskali już sympatię w szatni, gdzie zwłaszcza Gerson swoim zachowaniem umie wprowadzić miłą atmosferę. Powiedziałem im jednak, że Górnik nie jest zbiorem indywidualistów, że tu każdy musi podporządkować się grze zespołowej, bo tylko wtedy będziemy odnosić sukcesy. Jestem przekonany, że wniosą oni nową jakość do gry naszej drużyny, co przełoży się na lepsze wyniki - zaznacza Leandro.

Grzegorz Bonin obecną sytuację zespołu porównuje do okresu swoich występów w Górniku Zabrze.

- To dla nas ostatni dzwonek, bo przypomina mi się czas w Zabrzu, gdzie też zbieraliśmy pochwały za postawę, ale przegrywaliśmy różnicą jednej, dwóch bramek. Zakładaliśmy walkę o czołowe lokaty, a skończyło się degradacją. Teraz też nieźle jesteśmy oceniani, ale za to punktów nikt nie dopisuje. Nie możemy sobie pozwalać na takie okresy dekoncentracji, jakie nam się ostatnio przytrafiały - przestrzega kapitan Górnika.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Rybarski | Górnik Łęczna | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje