Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Górnik Łęczna – Ruch Chorzów 0-3 w 16. kolejce Ekstraklasy

400. mecz w Ekstraklasie zagrał Marek Zieńczuk. Koledzy z Ruchu Chorzów zrobili mu prezent na wspaniały jubileusz i pokonali w Łęcznej Górnika 3-0. Kropkę nad i postawił sam jubilat.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Marek Zieńczuk to w polskiej piłce już prawdziwa instytucja. Lewoskrzydłowy w sobotę rozegrał 400. mecz w Ekstraklasie! Zadebiutował w lidze w 2000 roku, więc biega po naszych boiskach już od 15 lat. W tym czasie święcił duże triumfy - trzy razy z Wisłą Kraków zdobył mistrzostwo Polski, a wcześniej, w barwach Amiki Wronki, sięgnął po krajowy puchar.

37-letni pomocnik zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji tzw. "Klubu 300", czyli w zestawieniu piłkarzy, którzy w Ekstraklasie wystąpili przynajmniej w 300 meczach. Pierwszy jest... inny piłkarz Ruchu - Łukasz Surma, który przekroczył już granicę 500 meczów.

Reklama

Zieńczuk wystąpił też dziewięciokrotnie w reprezentacji Polski. Skrzydłowy nie ograniczał się jedynie do asyst, ale też strzelał dużo goli. W sobotę próbował, próbował, aż w końcu trafił do siatki pod koniec spotkania i uczcił w ten sposób wspaniały jubileusz.

Wcześniej jednak wyręczali go koledzy. Najpierw Michał Koj wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i głową skierował piłkę do siatki, a tuż przed przerwą na 2-0 podwyższył Mariusz Stępiński.

20-letni napastnik Ruchu Chorzów w ostatnim czasie czuje się bardzo dobrze. Jest najlepszym polskim strzelcem w Ekstraklasie i goni Nemanję Nikolicia z Legii Warszawa w klasyfikacji najskuteczniejszych. Dużo dało mu ostatnie powołanie do reprezentacji Polski. W meczu z Górnikiem widać było, że Stępiński jest bardzo pewny swych umiejętności. Nie bał się dryblingu i próbował też niekonwencjonalnych zagrań.

W 59. minucie bliscy strzelenia kontaktowej bramki byli gospodarze. Grzegorz Piesio uderzył głową, a Matusz Putnocky instynktownie sparował piłkę, a ta odbiła się jeszcze od poprzeczki.

Chwilę potem do siatki gospodarzy trafił Maciej Iwański, ale był na pozycji spalonej, a sędzia słusznie nie zaliczył tego trafienia.

Gospodarze próbowali zagrażać bramce Ruchu, ale ich akcje były bardzo czytelne i przewidywalne. Trudno im było przebić się przez szczelną defensywę gości. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika kontrolowali sytuację na boisku i stwarzali kolejne szanse, głównie po kontratakach.

Właśnie po jednym z nich na wolną pozycję wyszedł Zieńczuk. Uderzył podcinką, a piłka powędrowała nad bezradnym Silviem Rodiciem i wpadła do siatki. Radość piłkarza Ruchu była ogromna!

Garstka kibiców w Łęcznej więcej goli już nie zobaczyła. Zdyscyplinowani taktycznie piłkarze Ruchu pokonali Górnika 3-0. Dzięki tej wygranej chorzowianie przesunęli się na czwarte miejsce w tabeli. Górnik jest ósmy.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu): "Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego występu, bo w Łęcznej przegrywały już nie takie zespoły. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, w którym oprócz zaangażowania zaprezentowaliśmy piłkarską mądrość. Końcówka była wprawdzie trochę nerwowa, ale trzecia bramka przypieczętowała naszą wygraną".

Jurij Szatałow (trener Grnika): "Od samego początku graliśmy źle, poruszaliśmy się jak dzieci we mgle. Dawno nie widziałem swojego zespołu grającego tak ślamazarnie i bez dynamiki. Fatalne wejście w mecz całej drużyny zdecydowało o końcowym rezultacie, bo chociaż mieliśmy parę dobrych sytuacji, to nie potrafiliśmy żadnej wykorzystać". 

Górnik Łęczna - Ruch Chorzów 0-3 (0-2)

Bramki: 0-1 Michał Koj (10.), 0-2 Mariusz Stępiński (45.), 0-3 Marek Zieńczuk (89.).

Żółta kartka - Górnik Łęczna: Lukas Bielak, Łukasz Tymiński, Radosław Pruchnik. Ruch Chorzów: Patryk Lipski.

Górnik Łęczna: Silvio Rodic - Łukasz Mierzejewski, Lukas Bielak, Tomislav Bozic, Leandro - Grzegorz Bonin, Radosław Pruchnik (69. Przemysław Pitry), Tomasz Nowak, Łukasz Tymiński, Grzegorz Piesio - Bartosz Śpiączka (89. Kamil Poźniak).

Ruch Chorzów: Matus Putnocky - Marek Szyndrowski, Rafał Grodzicki, Mateusz Cichocki, Michał Koj - Kamil Mazek (90. Tomasz Podgórski), Patryk Lipski, Łukasz Surma, Maciej Iwański, Marek Zieńczuk - Mariusz Stępiński (84. Michał Efir). 

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 3 604. 

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama