Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Górnik Łęczna. Prezes klubu: Chcemy powtórzyć sukces sprzed 20 lat

Piłkarzy Górnika Łęczna we wtorek czeka mecz 1/8 finału Pucharu Polski z także pierwszoligową Arką Gdynia. "Chcemy powtórzyć sukces sprzed 20 lat i awansować do ćwierćfinału" - powiedział prezes klubu Piotr Sadczuk.

Po udanej rundzie jesiennej, w której beniaminek niespodziewanie zajmuje miejsce na podium, okres przygotowań do wiosennej części rozgrywek podopieczni Kamila Kieresia przepracowali u siebie na miejscu, gdzie mają dobre ku temu warunki. Ze względu na pandemię COVID-19 zrezygnowano z wyjazdu na zagraniczne zgrupowanie.

Reklama

W ocenie kierownictwa klubu przygotowania przebiegały bez zakłóceń.

"Trener Kamil Kiereś, mimo niesprzyjającej pogody zrealizował to, co sobie zakładał, odbyły się wszystkie jednostki treningowe, rozegrano wszystkie zaplanowane sparingi i teraz spokojnie, bez wywierania presji drużyna pracuje, by jak najlepiej zaprezentować się w rozgrywkach pucharowych i ligowych. Po niespodziewanym odejściu Pawła Sasina do Arki Gdynia, pozyskaliśmy trzech nowych piłkarzy, którzy są już zarejestrowani i gotowi do gry" - powiedział Sadczuk.

Nowymi zawodnikami klubu z Łęcznej są: pomocnicy Aleksander Jagiełło z Piasta Gliwice i Michał Mak z Wisły Kraków oraz rumuński obrońca Gabriel Matei (ostatnio Arges Piteszti), który grał w Górniku jeszcze w ekstraklasie w sezonie 2016/17.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Od połowy stycznia zespół z Lubelszczyzny rozegrał pięć spotkań kontrolnych przegrywając ze Stalą Rzeszów 1:2 i wygrywając z Pogonią Siedlce i Stalą Stalowa Wola po 3:0, z Chełmianką Chełm 2:0 oraz Avią Świdnik 1:0. Przed rozpoczęciem zmagań ligowych, na najbliższą sobotę zaplanowany jest jeszcze jeden sparing z Wisłą Sandomierz.

"Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że dysponujemy podgrzewaną płytą boiska na naszym stadionie i po powrocie z Gdyni odbywać się na niej będą niektóre zajęcia treningowe. Mamy świadomość, że czeka nas trudna liga, ale teraz chcemy jak najlepiej zagrać w Gdyni, by powtórzyć największy pucharowy sukces, jakim w ponad czterdziestoletniej historii naszego klubu był awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, dokładnie dwadzieścia lat temu, jeszcze przed pierwszym awansem do ekstraklasy" - podkreślił szef Górnika Łęczna.

Ostatnie spotkanie 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski: Arka Gdynia - Górnik Łęczna rozegrane zostanie we wtorek, o godz. 18 w Gdyni. Na zwycięzcę tego meczu, w ćwierćfinale czeka już inny pierwszoligowiec Puszcza Niepołomice.


Dowiedz się więcej na temat: Górnik Łęczna | Arka Gdynia | Piotr Sadczuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama