Reklama

Reklama

Górnik Łęczna. Franciszek Smuda: To ważne, by mieć coś w kościach

- Pierwszy tydzień już minął. Czujemy go w kościach. To najważniejsze, żeby mieć coś w kościach - mówi przed kamerą klubowej telewizji Franciszek Smuda, nowy trener Górnika Łęczna.

Lotto Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela

Franciszek Smuda dostał misję uratowania Górnika Łęczna w Ekstraklasie. Zadanie nie będzie proste, bo drużyna z Lubelszczyzny po rundzie jesiennej zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Były selekcjoner jest jednak dobrej myśli.

- Jest dobra atmosfera. Nie ma tu żadnych grup, a zespół, który żyje wspólnie, razem - cieszy się Smuda.

Górnik przygotowania do rundy jesiennej rozpoczął w Uniejowie. To pierwszy obóz tej zimy, bo później piłkarze Smudy wylecą do Hiszpanii.

- Pierwszy tydzień już minął. Czujemy go w kościach. To najważniejsze, żeby mieć coś w kościach - w swoim stylu rzucił były selekcjoner.

- Na razie sparingi dają nam się poznać. Gramy po 45 minut. Nie ma kontuzji. Pracowaliśmy przede wszystkim nad wytrzymałością ogólną. Wszyscy solidnie trenują - dodaje szkoleniowiec Górnika.

W czwartek drużyna wyleci do Hiszpanii, gdzie odbędzie się główna część przygotowań. Smuda dopuszcza możliwość jednej lub dwóch zmian przed wylotem na kluczowe zgrupowanie. Górnik, poza Smudą, zatrudnił też Zdzisława Kapkę, który został dyrektorem sportowym i ma odpowiadać za transfery. Czy w Łęcznej pojawią się nowe twarze?

- Na początku lutego będziemy mogli powiedzieć, kto będzie grał w tej drużynie - dodał Smuda.

Wywiad z Franciszkiem Smudą można przeczytać TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama