Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

1. kolejka Ekstraklasy: Górnik Łęczna - Wisła Kraków 1-1

Beniaminek - Górnik Łęczna zremisował z Wisłą Kraków 1-1 w meczu 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Pięknego gola na 1-0 strzelił kapitan gospodarzy Tomasz Nowak, a po rykoszecie wyrównał Maciej Sadlok.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji NA ŻYWO z meczu Górnik Łęczna - Wisła Kraków

Tutaj znajdziesz zapis relacji w wersji mobilnej

Górnik powrócił do Ekstraklasy po siedmiu trudnych latach i na otwarcie sezonu zremisował z Wisłą, która jest wielką marką w polskim futbolu, ale przeżywa trudności (problemy finansowe i konflikt z kibicami).

Reklama

Beniaminek nie przestraszył się utytułowanego rywala i od początku toczył z nim wyrównaną walkę.

Wiślacy zagrażali bramce gospodarzy jedynie po rzutach rożnych. Arkadiusz Głowacki główkował ponad bramką, a później dwukrotnie bliski zdobycia gola był najlepszy w szeregach gości Łukasz Burliga. Za pierwszym razem zdążył odbić piłkę Silvio Rodić, a za drugim gości uratowała poprzeczka (25. minuta).

Trzy minuty później wiślacy przegrywali 0-1, bo Tomasz Nowak łatwo ograł Alana Urygę i kapitalnym strzałem z narożnika pola karnego pokonał Michała Buchalika. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia groźna próba kapitana zespołu z Łęcznej. Najlepszy piłkarz na murawie już w 10. minucie miał świetną okazję, ale spudłował. Jeszcze bliżej zdobycia gola był w 32. minucie, lecz i tym razem nie trafił w bramkę.

Wiślacy wyrównali w szczęśliwych okolicznościach w 42. minucie. Po faulu na Burlidze obok pola karnego, gospodarze zostawili bez krycia Macieja Sadloka, a piłkę po jego strzale pechowo odbił Grzegorz Bonin i Rodić był bez szans.

W 52. minucie Burliga dostał podanie w pole karne, trącił piłkę zanim bramkarz Górnika wpadł w jego nogi, ale arbiter nie podyktował "jedenastki"!

Po przerwie Górnicy wyczekiwali na okazję do kontry i doczekali się na nią w 65. minucie. Sebastian Szałachowski miał przed sobą już tylko pustą bramkę, ale nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu Grzegorza Bonina. W polu karnym Wisły gorąco było też w 80. minucie, gdy huknął Bonin, lecz piłkę na róg sparował Sadlok.

Wiślacy prowadzili grę, ale tylko raz poważniej zagrozili rywalom. W 74. minucie Paweł Brożek przyjął piłkę po prostopadłym podaniu i przed szansą stanął Semir Stilić, ale nie trafił w bramkę.

Powiedzieli po meczu:

Franciszek Smuda (trener Wisły): - Mecz był dobry i możemy uznać, że ten punkt, zdobyty na boisku beniaminka, jest wartościowy dla nas.

Jurij Szatałow (trener Górnika): - Na własnym boisku zawsze gramy o zwycięstwo, dlatego nie do końca jesteśmy zadowoleni. Choć momentami gra była bardzo dobra.

Górnik Łęczna - Wisła Kraków 1-1 (1-1)

Bramki: 1-0 Tomasz Nowak (28.), 1-1 Maciej Sadlok (42.).

Żółta kartka - Górnik Łęczna: Lukas Bielak. Wisła Kraków: Semir Stilic, Arkadiusz Głowacki.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 5025.

Sprawdź terminarz i tabelę Ekstraklasy!

Typuj wyniki naszej ligi i porównaj się z ekspertami!

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Łęczna | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje