Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Wisła Płock - Cracovia 0-1. Probierz: Dziś czterech zawodników chciało zmiany

Cracovia pokonała Wisłę Płock 1-0, a trener Michał Probierz odsłania kulisy pracy trenerów w dobie pandemii. - Wszyscy mamy problemy z Covidem, nie dajmy się zwariować, żeby od razu krytykować i zwalniać trenera. Dajmy spokojnie pracować, bo naprawdę, jest nam dzisiaj bardzo trudno - apeluje szkoleniowiec Cracovii.

Cracovia szybko strzeliła gola i od tamtej pory kontrolowała boiskowe wydarzenia w Płocku.

- Tutaj zawsze bardzo trudno się gra, bo to jest bardzo gorący teren. Wiedzieliśmy od samego początku, że będzie to agresywne spotkanie i takie było. Jeden i drugi zespół starał się zdobyć środek pola, zdobyć tę przewagę. Akurat my w pewnym momencie zdobyliśmy bramkę po bardzo ładnej akcji. Mieliśmy później dwie, trzy sytuacje, gdzie wystarczyło tylko lepiej dograć i mogliśmy spokojniej wejść w ten mecz - komentował na gorąco trener "Pasów" Michał Probierz.

Reklama

Szkoleniowiec krakowskiej drużyny przyznał, że jego zespół miał kilka problemów w trakcie meczów. Większość dotyczyła problemów kondycyjnych jego piłkarzy.

- W drugiej połowie mieliśmy trochę problemów, bo musiał zejść Fiolić, akurat Hancę w tym meczu planowaliśmy na 60 minut i to nam trochę skomplikowało grę. Wiedzieliśmy, że Sadikovic jest po urazie i też nie wiadomo było czy wytrzyma to spotkanie. Później trochę za bardzo się cofnęliśmy. Zrobiliśmy bardzo dobre zmiany, bo i Tiago, i Vestenicky, i Dimun, i Piszczek utrzymali tempo grania, co było dla nas bardzo ważne - tłumaczy Probierz.

Trener "Pasów" odniósł się też do krytyki wobec trenerów, pod kątem zwłaszcza przegranego w tym meczu Radosława Sobolewskiego. Jego drużyna niemal w komplecie była niedawno zakażona koronawirusem.

- Wszyscy mamy problemy z Covidem, nie dajmy się zwariować, żeby od razu krytykować i zwalniać trenera. Dajmy spokojnie pracować, bo naprawdę, jest nam dzisiaj bardzo trudno. My czasami sami nie wiemy, co zrobić. Dzisiaj mieliśmy sytuację, że czterech zawodników chciało zmianę. To też wiedzieliśmy, że gdzieś po tych urazach, czy Covidzie, każdy powoli do siebie dochodzi. Dlatego tak bardzo bym prosił, żeby czasami wstrzymać się z tymi negatywnymi komentarzami wobec trenerów" - powiedział Probierz.

Na pecha mógł narzekać właśnie Sobolewski, który z powodu urazów musiał zdjąć z boiska dwóch zawodników - Alana Urygę i Airama Cabrerę. Wisła kończyła mecz w dziesięciu.

- Niestety spotkanie z przyczyn niezależnych od nas nie układało się, w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Alan Uryga po zderzeniu z przeciwnikiem, co nas kosztowało jedno okienko do zmian. W drugiej połowie natomiast wpuściliśmy świeżych zawodników, którzy mieli nam pomóc w ofensywie, niestety jeden z nich musiał opuścić przedwcześnie boisko z powodu urazu mięśniowego i tak naprawdę kończyliśmy zawody w dziesiątkę. Natomiast co do naszej gry, naprawdę jestem zadowolony, patrząc na całą sytuację wokół drużyny - powiedział po meczu Sobolewski.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama