Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Wisła Kraków - Cracovia 3-2. Gol: Bramkę straciliśmy po błędzie sędziego

- Jeżeli połowę sytuacji zamienilibyśmy na bramki, to wynik mógłby być zupełnie inny - uważa Janusz Gol, kapitan Cracovii.

Trener "Pasów" Michał Probierz przyznał, że jego drużyna przespała pierwsze 20 minut spotkania.

- No tak, początek nie był dobry w naszym wykonaniu. Pierwszą bramkę straciliśmy przede wszystkim po błędzie sędziego. Z kolei druga wpadła szybko i to skomplikowało nam mecz. Później próbowaliśmy poprawić wynik i po kontrataku straciliśmy bramkę na 0-3. Zaczęliśmy odrabiać straty, byliśmy blisko, ale niestety nie udało się - analizował Gol.

Mimo przegrywania 0-3, Cracovia nie złożyła broni - zdobyła dwie bramki i zaserwowała kibicom nerwową końcówkę. Choć o gole "Pasy" mgły pokusić się już wcześniej.

- Mieliśmy sporo sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. Jeżeli jednak połowę z nich zamienilibyśmy na bramki, to wynik mógłby być zupełnie inny, z korzyścią dla nas... Jednak przegraliśmy, więc musimy wyciągnąć wnioski i skoncentrować się na kolejnych meczach - mówił pomocnik Cracovii.

- Wisła wykorzystała nasz słaby początek i późnej widzieliśmy tego skutki. To dla nas nauczka na przyszłość - dodał Gol, który... mógłby dziś grać w Wiśle. Przed sezonem strony negocjowały, ale na ostatniej prostej nie udało się dojść do porozumienia.

Reklama

- Cóż, byłem blisko Wisły, ale wyszło jak wyszło - uciął Gol.

PJ

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne