Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Trener Cracovii: Budziński i Nowak mogą stracić cały sezon

- Nie jest to sytuacja, z której jestem zadowolony, ale nie mam nią wpływu. Nie jestem w stanie wyczarować zdrowia ani jednemu, ani drugiemu - powiedział Wojciech Stawowy, trener Cracovii, o sytuacji zdrowotnej Marcina Budzińskiego i Dawida Nowaka, którzy w najgorszym wypadku mogą nawet nie zagrać do końca sezonu.

Obaj piłkarze byli podstawowymi piłkarzami beniaminka w rundzie jesiennej sezonu 2013/14. Nowak strzelił najwięcej goli dla "Pasów" (siedem, co daje mu miejsce w czołówce snajperów T-Mobile Ekstraklasy), z kolei Budziński wystąpił w 13 meczach zdobywając dwie bramki. Pierwszy boryka się urazem ścięgna Achillesa, natomiast drugi przeszedł niedawno operację niedrożnego jelita

- Zawodnicy muszę przejść rehabilitację, która w w przypadku Marcina może wykluczyć go z gry do końca sezonu. Natomiast w przypadku Dawida może być potrzebny zabieg operacyjny kontuzjowanego ścięgna Achillesa, a w takim wypadku też nie będzie mógł grać do końca sezonu. To nie jest sytuacja, która mnie cieszy, ale też nie jest sytuacją, w której będę panikował, załamywał ręce. Są inni chłopcy, drużyna jest przygotowana, rozważaliśmy takie scenariusze. Będziemy sobie radzić w tym składzie personalnym, jaki mamy - powiedział Stawowy.

Reklama

- Gdyby zabieg u Nowaka nie był potrzebny, zawodnik mógłby powrócić do gry na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego - dodał trener.

Cracovia rozgrywki na na wiosnę zacznie w sobotę podejmując przy Kałuży innego beniaminka Zawiszę Bydgoszcz. W czwartek "Pasy" na konferencji prasowej zaprezentowały trzech nowych piłkarzy: stopera Tomislava Mikulicia, napastnika Dennisa Rakelsa i bocznego obrońcę Marcela Wawrzynkiewicza. Z tego grana tylko Chorwat podpisał kontrakt dopiero dzisiaj, dwaj pozostali zrobili to już wcześniej.

- Szansa, że zobaczymy w składzie na mecz z Zawiszą kogoś nowego, jest niewielka. Wszystko wymaga czasu. Jeśli ci zawodnicy trafiliby do nas wcześniej, to szanse na ich występ byłyby większe. Przede wszystkim priorytetem jest dobro drużyny i ja muszę się tym kierować. Jeśli się w nią wkomponują, to możemy mieć z nich pociechę, ale to musi potrwać - tłumaczył szkoleniowiec Cracovii.

- Tomislav nie jest gotowy, by zagrać w pierwszym składzie, a z Zawiszą nie będzie nawet w kadrze meczowej. Jest z nami za krótko, ma zaległości fizyczne i na chwilę obecną nie jest przygotowany, żeby grać. Gdybym go teraz wystawił, to zrobiłbym mu krzywdę. Cieszę się jednak, że go mam w zespole, bo widzę w nim potencjał - dodał.

Problemem przy ustalaniu składu może być pozycja bramkarza i środkowego obrońcy. W okresie przygotowawczym na zdrowie narzekał Krzysztof Pilarz, który do tej pory był podstawowym bramkarzem "Pasów", a na swoją szansę czeka Matko Perdijić. Z kolei na pozycji stopera jest wakat, ponieważ do KV Mechelen po zakończeniu poprzedniej rundy odszedł Milosz Kosanović. Stąd zakontraktowanie w ostatniej chwili Mikulicia, którego polecił były już obrońca Cracovii

- Decyzję w sprawie bramkarza podejmiemy w piątek, piłkarze dowiedzą się o niej w sobotę, natomiast na środku obrony zagra Damian Dąbrowski (nominalny defensywny pomocnik - przyp. red.) - zdradził Stawowy.

Zobacz terminarz T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama