Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

PKO Ekstraklasa. Gdyby Cracovia grała tylko z Lechią, toby była mistrzem

Gdyby Cracovia grała tylko z Lechią Gdańsk, toby została mistrzem Polski. Michał Probierz ma patent na "Biało-Zielonych".

Odkąd Probierz pojawił się przy Kałuży "Pasy" mierzyły się z Lechią dziewięć razy. Bilans jest bardzo korzystny dla Cracovii - siedem zwycięstw, w tym pięć w ostatnich meczach, remis i tylko jedna porażka.

Cracovia grała z Lechią dwa razy w krótkim okresie w Gdańsku - w obu przypadkach strzeliła po trzy gole. W sobotę worek z bramkami rozwiązał się po zmianie stron. Najpierw do siatki trafił Rafael Lopes, potem Michal Sipliak, a bezradnego rywala dobił z rzutu karnego Sergiu Hanca.

Portugalczyk i Rumun to najlepsi snajperzy "Pasów" w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Pierwszy zdobył 12 bramek, a drugi dziewięć.

Reklama

- Muszę pogratulować zespołowi, bo zagraliśmy to, co chcieliśmy - powiedział po meczu Probierz.

Cracovia nie spisuje się za dobrze w 2020 roku. Wygrał pięć razy, osiem razy zeszła z boiska pokonana, w tym sześć z rzędu, i raz podzieliła się punktami.

- Graliśmy bardzo dobre mecze z Jagiellonią i ze Śląskiem, ale oba przegraliśmy. Potem zaliczyliśmy jedno z najsłabszych spotkań - z Pogonią - i je wygraliśmy. Teraz wróciła pewność siebie i w Gdańsku pokazaliśmy się dobrze jako drużyna - tłumaczył Probierz.

Mimo takich wyników "Pasy" wciąż liczą się w grze o podium i udział w europejskich pucharach. Zajmują piąte miejsce, tracąc tylko punkt do Śląska Wrocław, natomiast pięć do Piasta Gliwice i Lecha Poznań. I właśnie z tymi dwoma ostatnimi drużynami spotkają się jeszcze w grupie mistrzowskiej.

Wcześniej Cracovię czeka jednak dwumecz z Legią Warszawa. Najpierw w półfinale Pucharu Polski (wtorek 20.00 przy Kałuży), a potem w lidze (sobota 17.30 przy Łazienkowskiej).

"Pasy" jeszcze nigdy w historii nie wywalczyły pucharu i nie występowały w finale, a przy dobrych rozstrzygnięciach nawet czwarte miejsce w lidze, jak w poprzednim sezonie, daje awans do europejskich rozgrywek, gdzie także Cracovia nie grała jeszcze dwa razy z rzędu. Jest więc o co grać. 

Zapowiada się więc interesujący okres w ekipie Probierza.

PS. W finale Pucharu Polski Cracovia może zagrać z... Lechią, która w drugiej parze półfinałowej zmierzy się z Lechem Gdańsk.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO BP Ekstraklasy

Paweł Pieprzyca

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Michał Probierz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje